Connect with us

NFL

Maja Włoszczowska wprost o wyrzuceniu Ukraińca z rywalizacji w igrzyskach ➡

Published

on

Wykluczenie Władysława Heraskewycza z olimpijskiej rywalizacji w skeletonie wzbudza skrajne emocje. Wszystko przez kask, który przedstawia wizerunki Ukraińców poległych podczas wojny. MKOl był bezwzględny, a głos w tej sprawie zabrała właśnie Maja Włoszczowska, która głosowała przeciwko sportowcowi. — Nie możemy robić wyjątków — stwierdziła w rozmowie z WP SportoweFakty i wytłumaczyła swoją decyzję.

Dość niewinna burza przerodziła się w ogromną aferę. Chodzi o start na zimowych igrzyskach olimpijskich Władysława Heraskewycza w skeletonie. Całe zamieszanie wywołał kask Ukraińca, który przedstawia wizerunki rodaków poległych podczas wojny z Rosją

Ukrainiec został wykluczony już nawet wykluczony z imprezy, a MKOl swoją decyzję tłumaczy tym, że igrzyska powinny pozostać wolne od przekazów politycznych. Tak mówią przepisy. Teraz głos w tej sprawie zabrała Maja Włoszczowska, członkini komisji zawodniczej MKOl, która sama głosowała przeciwko Heraskewyczowi

Ten przepis został stworzony po to, by chronić sportowców przed naciskami politycznymi. Wspieramy Ukrainę, ale nie możemy robić wyjątków, bo w przeciwnym razie igrzyska stałyby się polem ekspresji politycznej. W tym przypadku mówimy o hołdzie zmarłym, ale w akcję jest zaangażowany cały aparat państwa i sprawa zrobiła się polityczna. Przeprowadziliśmy konsultacje z około tysiącem zawodników z całego świata i większość chce tego, by igrzyska pozostały neutralne światopoglądowo — przyznała w rozmowie z WP SportoweFakty.

To jednak nie wszystko, bo Włoszczowska tłumaczy dokładnie, na którą zasadę Karty Olimpijskiej MKOl się powołał. Oto ona: “Żaden rodzaj demonstracji ani propagandy politycznej, religijnej czy rasowej nie jest dozwolony na obiektach olimpijskich, w arenach lub innych strefach”.
— Zasada jest precyzyjna i jednoznaczna. Wiemy dokładnie, co zawodnicy mogą mieć na kasku, a czego absolutnie im nie wolno. Stanowisko komisji zawodniczej nie mogło być więc inne i my również poparliśmy decyzję o wykluczeniu zawodnika z rywalizacji. Jednocześnie jest mi przykro, że taka była jego decyzja, bo MKOl zrobił wiele, by upamiętnić ofiary wojny w Ukrainie i rosyjskiej agresji — dodała była kolarka górska.

Do sprawy odnieśli się już m.in. ojciec skeletonisty, czy sam prezydent Wołodymyr Zełenski.
Ruch olimpijski powinien powstrzymywać wojny, a nie wspierać agresorów. Niestety, decyzja MKOI pokazała coś innego. (…) Dziękuję naszemu sportowcowi za jego jasną postawę. Jego kask z portretami ukraińskich sportowców ma na celu przypominać całemu światu o tym, jak wygląda rosyjska agresja i jaki jest koszt walki o niepodległość. Nie złamano żadnej zasady.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247