NFL
Wstrząsające doniesienia 😱
Iwona Wieczorek, 19-letnia mieszkanka Gdańska, zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Tego dnia wieczorem spędziła czas ze znajomymi na działce w okolicach Sopotu, a później cała grupa udała się do klubu Dream Club. W środku nocy, około godziny 3:00, dziewczyna opuściła lokal i zaczęła wracać pieszo do domu w Gdańsku Jelitkowie, oddalonego o ok. 2–3 km. Monitoring miejski zarejestrował jej sylwetkę kilka razy — ostatni obraz pochodzi z około 4:12 nad ranem przy wejściu na plażę nr 63 w Jelitkowie, po czym jej ślad całkowicie się urwał.
Przez lata policja, prokuratura i media prezentowały wiele hipotez dotyczących tego, co mogło się wydarzyć. Niektóre z nich dotyczyły potencjalnych konfliktów w klubie, inne — możliwych spotkań z nieznanymi mężczyznami po wyjściu z dyskoteki. Równocześnie telefon Iwony rozładował się w trakcie powrotu, co uniemożliwiło dalsze ustalenia na podstawie logów połączeń czy GPS.
W kolejnych latach sprawa stała się symbolem nierozwiązanych zaginięć w Polsce, przyciągając uwagę mediów, dziennikarzy śledczych i pasjonatów kryminalistyki. Nagłośnieniu towarzyszyła krytyka błędów w pierwszych godzinach dochodzenia, w tym niezabezpieczonych materiałów z kamer czy brak wystarczającej koordynacji działań śledczych.
Co ustaliła policja ws. Iwony Wieczorek?
Mimo upływu lat i ogromnych nakładów pracy, organy ścigania oficjalnie nie zamknęły śledztwa ws. Iwony Wieczorek. Jak najnowsze komunikaty prokuratury Krajowej wskazują, policja wciąż bada nowe dowody i tropy znalezione w śledztwie, które mogą być kluczowe dla zakończenia tej sprawy.
Śledztwo znacząco przyspieszyło w grudniu 2022 r., kiedy to prokuratura postawiła zarzuty utrudniania postępowania karnego, zacierania śladów i składania fałszywych zeznań Pawłowi P. — mężczyźnie, który imprezował z Iwoną w noc jej zaginięcia. Choć zarzuty te nie dotyczą bezpośrednio zabójstwa, podkreślają, że śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich oraz faktu, że pewne działania utrudniły prawidłowe zebranie dowodów.
Prokuratura poinformowała również, że prowadzone są kolejne czynności procesowe na terenie Sopotu, chociaż szczegóły dotyczące dowodów i ich charakteru nie zostały ujawnione.
Policja wielokrotnie podkreślała, że mimo intensywnych analiz monitoringu, przesłuchań świadków i technicznych ekspertyz, kluczowy element nadal pozostaje nieznany — a mianowicie miejsce, w którym doszło do ostatniego kontaktu z Iwoną oraz to, co się z nią stało po godzinie 4:12 w nocy 17 lipca 2010 roku.
Dodatkowo, policjanci z Archiwum X regularnie analizują nagrania, sygnały telefoniczne, poszlaki i możliwe świadectwa pogodowe czy okolicznościowe, jednak jak dotąd żadne z tych działań nie doprowadziło do ostatecznego wyjaśnienia zaginięcia.
Przeczytaj także: Awaria bankowości w całej Polsce! Takie wieści w Tłusty Czwartek
Nawrocki dostał jedno pytanie i aż go zatkało. Nagranie obiegło całą Polskę
Czytaj dalej
Niesłychane, co zrobił Czarzasty po RBN. Jego wpis widziała cała Polska
Czytaj dalej
Ustalenia sztucznej inteligencji
Najbardziej aktualnym elementem tej sprawy są analizy wykonane z użyciem sztucznej inteligencji (AI), które pojawiły się w mediach na początku lutego 2026 roku. Super Express relacjonuje, że AI wskazała dwa możliwe scenariusze przebiegu wydarzeń po ostatnim zarejestrowaniu Iwony przez monitoring.
Pierwszy scenariusz zakłada, że Iwona mogła spotkać znaną osobę lub kogoś, kto wydawał się jej bezpieczny, i dobrowolnie oddaliła się z tą osobą poza zasięg kamer. AI wskazuje, że w tamtym miejscu monitoringu mogły istnieć „martwe strefy” — obszary, których kamery nie objęły. W takim przypadku świadkowie mogli widzieć dwie osoby idące razem, jednak nie skojarzyli tego z zaginięciem, ponieważ medialne informacje koncentrowały się wyłącznie na ostatnim punkcie monitoringu.
Drugi scenariusz sugerowany przez AI zakłada, że Iwona mogła dobrowolnie wsiąść do samochodu, co również tłumaczyłoby brak śladów i świadków w przestrzeni publicznej. W takiej wersji wydarzeń kontakt z Iwoną mógł się urwać, zanim ktokolwiek zauważył jakiekolwiek podejrzane zdarzenie, a jej telefon rozładował się już daleko od źródeł łączności.
AI podkreśla, że jeśli doszło do przestępstwa, mogło ono wydarzyć się kilkadziesiąt minut, a nawet kilka godzin po ostatnim zarejestrowaniu dziewczyny przez monitoring o godz. 4:12. W takim modelu wydarzeń całkowity brak śladów — w tym DNA czy technicznych dowodów — byłby konsekwencją tego, że miejsce zdarzenia znajdowało się poza publicznym monitoringiem lub zostało starannie oczyszczone.
Eksperci technologiczni i kryminalni wskazują, że wykorzystanie AI do analizowania ogromnej ilości danych z nagrań, sygnałów telefonicznych i innych materiałów dowodowych może być jednym z narzędzi, które w przyszłości pozwolą na przełom w tej sprawie — jeśli tylko pojawi się choćby minimalne potwierdzenie scenariuszy AI w postaci obiektywnych dowodów.
