NFL
Po głośnym “jazda” w końcówce już teraz możemy być pewni — konsekwencje będą znaczące ➡
Iga Świątek tylko załamywała ręce, a i tak nie mogła nic zrobić. Daria Kasatkina prezentowała się kapitalnie, a Polka przegrywała i była o krok od sensacyjnej porażki. I wtedy stało się coś, co w ostatnich tygodniach zdecydowanie nie było regułą. Na oczach całego świata Polka doprowadziła do niesamowitego zwrotu i wyszła z opresji obronną ręką. Po głośnym “jazda” w końcówce już teraz możemy być pewni — konsekwencje będą znaczące.
To nie był mecz, gdy Iga Świątek przegrywa zasłużenie, bo gra źle. Było zupełnie inaczej; Daria Kasatkina, która dotąd nie potrafiła znaleźć sposobu na Polkę przez cztery lata, postawiła na pełną ofensywę. I przynosiło jej to znakomite efekty. Reprezentantka Australii nie myliła się praktycznie wcale, często wymuszając błędy po stronie polskiej tenisistki. To dlatego to ona prowadziła 7:5 i była o krok od sensacji.
Ale właśnie wtedy stało się coś, co w przypadku Igi Świątek w ostatnich miesiącach było rzadkością.
Drugi set zmienił wszystko. Iga Świątek wysłała prośbę
Chodzi o sceny z drugiego seta. Polka przegrała seta, była pod ogromną presją przy własnym podaniu, a rywalka była o krok od tego, by ustawić się na autostradzie do zwycięstwa. To właśnie wtedy doszło do momentu, gdy w grze Igi Świątek zmieniło się wszystko. A kluczowe znaczenie mogła mieć prośba do Darii Abramowicz.
