NFL
Zaledwie skończyło się RBN, a Czarzasty już ma problem. Teraz oni się nim zajmą Czytaj więcej:
Jak poinformował PAP członek komisji Marek Biernacki, inicjatorem wniosku o zajęcie się sprawą marszałka Czarzastego był poseł Zbigniew Hoffmann z Prawa i Sprawiedliwości.
– Z inicjatywy posła Hoffmanna postanowiliśmy, żeby właśnie na naszej komisji w sposób specjalny omówić sprawę kontaktów pana marszałka Czarzastego. Będziemy też na jego przykładzie omawiać sprawę, kiedy powinna obowiązywać ustawa o ochronie informacji niejawnych i składanie ankiet bezpieczeństwa, a kiedy wystarczy jedynie dopuszczenie zapisane w innych ustawach – przekazał PAP Marek Biernacki.
Poseł podkreślił, że problem ma charakter systemowy i wymaga jednolitego wyjaśnienia w ramach odpowiednich procedur.
– Trzeba rozpocząć taką debatę, bo jest to problem systemowy i jednolicie to wyjaśnić – dodał, zaznaczając, że wszyscy członkowie komisji uznali ją za najlepsze miejsce do rozstrzygania takich kwestii.
Dyskusja ma nie tylko dotyczyć samego marszałka, ale również szerzej interpretacji przepisów dotyczących ochrony informacji niejawnych, dopuszczeń oraz ankiet bezpieczeństwa dla osób pełniących funkcje państwowe.
Podczas środowego posiedzenia komisja zapoznała się także z informacjami dotyczącymi funkcjonowania w Polsce osłony antykorupcyjnej. Posłowie wysłuchali przedstawicieli ministra koordynatora służb specjalnych oraz kierownictwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Marek Biernacki wskazał, że zaprezentowano zarys całego systemu ochrony i zwrócono uwagę, że niektóre strategiczne spółki państwowe również powinny podlegać takim zabezpieczeniom.
Poseł dodał, że przypomniano również o osłonie inwestycji w portach, a przedstawione informacje obejmowały także tarczę antykorupcyjną dotyczącą wojska.
Oczywiście została też przedstawiona cała tarcza antykorupcyjna dotycząca armii, i tutaj były pełne, ciekawe informacje z SKW, ale były klauzulowane, więc nie mogę o tym mówić – powiedział Biernacki.
Komisja zapoznała się także z sytuacją zatrzymanego pracownika cywilnego Ministerstwa Obrony Narodowej, podejrzewanego o szpiegostwo na rzecz Białorusi. Poseł Biernacki ocenił, że działania Służby Kontrwywiadu Wojskowego były adekwatne do sytuacji.
Należało go zatrzymać w tym momencie, w którym został zatrzymany. Zgromadzony materiał dowodowy jest bardzo bogaty, bardzo mocny – powiedział Biernacki w rozmowie z PAP.
Poseł wyjaśnił, że obserwacja i zatrzymanie były wyłącznie działaniem SKW, niezależnym od kadrowych resortu.
– Do działania kadrowych można mieć takie zastrzeżenia, że to właśnie kadry powinny go złapać, a w każdym razie zobaczyć coś niejasnego, ale kadrowi nie zobaczyli, to widziały tylko służby – dodał.
Obecnie postępowanie prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ponieważ SKW nie posiada ustawowych uprawnień śledczych. Według Biernackiego, na tym etapie śledztwa wygląda na to, że zatrzymany działał samodzielnie.
– Na obecnym etapie wygląda, że to jest osoba, która działa samodzielnie – podkreślił poseł.
Zatrzymany cywilny pracownik MON usłyszał zarzut szpiegostwa i został aresztowany przez sąd na trzy miesiące.
W siedmioosobowej komisji ds. służb specjalnych, oprócz Marka Biernackiego i Zbigniewa Hoffmanna, zasiadają przewodniczący Kazimierz Plocke (KO), wiceprzewodniczący Zbigniew Konwiński (KO) i Krzysztof Tuduj (Konfederacja) oraz członkowie Mirosław Suchoń (Polska 2050) i Dariusz Wieczorek (Lewica), który zastąpił w komisji Czarzastego po jego wyborze na marszałka Sejmu.
