Connect with us

NFL

Dopiero minął dzień od srebrnego medalu, a mina Tomasiaka mówi wszystko. Oczy zwrócone na Polaka Czytaj więcej:

Published

on

Start zmagań na normalnym obiekcie w Predazzo okazał się zimnym prysznicem dla biało-czerwonej ekipy. Jako pierwsza na belce startowej usiadła Pola Bełtowska, jednak jej próba na odległość 82 metrów nie należała do udanych. Niskie noty sędziowskie oraz krótki skok sprawiły, że polska reprezentacja niemal natychmiast osunęła się na sam koniec stawki, zajmując dwunastą lokatę. 

Choć Paweł Wąsek próbował ratować sytuację solidnym skokiem na 102,5 metra, strata punktowa do czołowej dziesiątki była już na tyle znacząca, że walka o wejście do serii finałowej stała się niezwykle trudnym wyzwaniem.

Tomasiak nie zdołał uratować wyniku zespołu
Sytuację próbowała poprawić Anna Twardosz, lecz trafiła na wyjątkowo trudne warunki atmosferyczne, co przełożyło się na zaledwie 92 metry. Mimo wysokiej rekompensaty punktowej za wiatr, Polska nie zdołała odrobić strat do rywali. Ostatnią nadzieją był Kacper Tomasiak, który dzień wcześniej świętował zdobycie srebrnego medalu olimpijskiego. 

Huang Wei/Xinhua News/East News
Choć młody skoczek zaprezentował się znakomicie, uzyskując 100,5 metra i notując czwarty wynik indywidualny swojej grupy, nie wystarczyło to do awansu. Biało-czerwoni ostatecznie zakończyli zmagania na jedenastym miejscu, wyprzedzając jedynie Rumunię, co przyjęto w kraju jako ogromne rozczarowanie po ostatnich sukcesach.

Słoweńcy bezkonkurencyjni w walce o złoto
Podczas gdy Polacy kończyli swój udział na pierwszej serii, na skoczni toczyła się pasjonująca walka o medale. Bezapelacyjnymi triumfatorami zostali reprezentanci Słowenii, którzy prowadzili niemal od samego początku konkursu. 

Kluczowe okazały się stabilne skoki Niki Vodan oraz Niki Prevc, ale kropkę nad i postawił Domen Prevc. Lider słoweńskiej kadry skokiem na odległość 102 metrów przypieczętował złoty medal, podtrzymując tym samym niezwykłą rodzinną tradycję olimpijską. Słoweńcy zaprezentowali niebywałą regularność, która pozwoliła im zdystansować groźne ekipy z Norwegii i Japonii, potwierdzając tym samym swoją dominację w obecnym sezonie skoków narciarskich.

Nowy rekord skoczni i niespodzianka z Chin
Rywalizacja w Predazzo przyniosła również historyczne osiągnięcia indywidualne, które przyćmiły niepowodzenie Polaków. Eirin Maria Kvandal z Norwegii zachwyciła wszystkich, oddając fenomenalny skok na 102 metry, co od teraz stanowi oficjalny żeński rekord normalnej skoczni olimpijskiej. Oprócz faworytów, oczy kibiców zwrócone były na reprezentację Chin, która sprawiła największą sensację zawodów. 

Dzięki bardzo dobrym próbom, między innymi Zeng Ping, Chińczycy nie tylko pewnie awansowali do rundy finałowej, ale ostatecznie wywalczyli wysoką, szóstą lokatę. Ten wynik pokazuje, jak dynamicznie zmienia się układ sił w światowych skokach, gdzie tradycyjne potęgi muszą liczyć się z nowymi graczami.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247