NFL
Kontrowersje wokół zdjęć ministra z flagą Polski. Ekspert wyjaśnia, dlaczego to “niestaranność” i co jest “bezdyskusyjne”.
Jakub Rutnicki wspiera polskich sportowców na Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech. Nie obyło się bez kontrowersji. Wszystko za sprawą zdjęć, które minister sportu opublikował w sieci. Pozuje na nich z flagą Polski — nową, czystą, ale pogniecioną. Do burzy w rozmowie z “Faktem” odniósł się dr Janusz Sibora, historyk protokołu dyplomatycznego. — Jeśli flaga od początku była pognieciona — a wygląda, jak wyjęta prosto z opakowania — to niedobrze — ocenił. Wyjaśnił, na czym polega “niestaranność”.
Dr Janusz Sibora odniósł się do zdjęć Jakuba Rutnickiego.2
Zobacz zdjęcia
Dr Janusz Sibora odniósł się do zdjęć Jakuba Rutnickiego. Foto: Michał Wargin/East News, Kuba Rutnicki / X_omp_temp
Jakub Rutnicki od piątku (6 lutego) przebywa we Włoszech, gdzie przygląda się zmaganiom w ramach XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. W tym samym dniu opublikował w mediach społecznościowych swoje pierwsze zdjęcie z wydarzenia. “Kibicujemy reprezentacji Polski. Wszyscy jesteśmy biało-czerwoną drużyną. Wielka duma!” — napisał.
Na fotografii widać Rutnickiego na trybunach. Minister trzyma w rękach flagę Polski. Uwagę internautów i polityków PiS zwrócił fakt, że materiał jest widocznie pomięty. Głos zabrał też prezydencki minister Paweł Szefernaker. “Co za wstyd. Flaga państwowa to nie dekoracja — to zobowiązanie. Szczególnie jeśli występujesz w imieniu Rzeczypospolitej, masz obowiązek dbać o symbole!” — napisał.
Dwa dni później Rutnicki opublikował kolejne zdjęcie z pogniecioną flagą. “Fakt” o sprawę zapytał dr. Janusza Siborę, historyka protokołu dyplomatycznego. — Oczywiście flaga powinna być wyprasowana — zaznaczył na wstępie. Jak zapewnił, “nie chce rzucać bezpodstawnych oskarżeń, powinniśmy poznać przyczyny” takiego stanu flagi.
Natomiast jeśli od początku była pognieciona — a wygląda, jak wyjęta prosto z opakowania — to niedobrze. Nie zadbano o to, żeby flaga była w stanie nienagannym. A tak powinno być i to jest bezdyskusyjne — mówił dr Sibora. Ekspert wyjaśnił, że “niestaranność polega na tym, że flaga jest nowa, tylko że nie wyprasowana, to pójście na łatwiznę”.
— Ja bym się z taką flagą nie pokazał, nie dałbym takiej dziecku. Zupełnie inaczej wygląda to na obchodach 11 listopada, kiedy młodzi ludzie przyjeżdżają z gotowymi — czystymi i wyprasowanymi — flagami — mówił.
Kiedyś zwracałem uwagę MSZ, że wywieszało na powitanie ważnych gości flagi wyjęte prosto z woreczka. Zreflektowali się, powiedzieli, że nie zwrócili na to uwagi i się poprawią
— wspominał dr Sibora.
