NFL
Z zeznań piłkarza wynika, że nigdy nie kończył studiów w Łodzi, choć na jego nazwisko miały zostać wystawione dyplomy z dwóch tamtejszych uczelni. Szczegóły ➡️
Znamy nowe fakty w sprawie dwóch podejrzanych dyplomów Roberta Lewandowskiego. Piłkarz złożył zeznania, które wskazują, że nigdy nie kończył studiów w Łodzi, choć na jego nazwisko miały zostać wystawione dyplomy z dwóch tamtejszych uczelni. Lewandowski złożył te zeznania tuż po tym, jak z powodu zmęczenia sezonem nie przyjechał na zgrupowanie kadry Polski w czerwcu 2025 r. Tamta absencja zapoczątkowała kolejny kryzys wokół niego i reprezentacji:
odebranie mu opaski kapitana, przegraną kadry w Finlandii i dymisję trenera reprezentacji Michała Probierza. W tle sprawy pojawia się także niejasna rola Anny Lewandowskiej.
Oficjalnie o wykształceniu Roberta Lewandowskiego wiadomo było tyle, ile znany piłkarz i sztab jego pijarowców sami ujawnili. W 2017 r. media relacjonowały, że po około 10 latach studiowania obronił licencjat z wychowania fizycznego w warszawskiej Wyższej Szkole Edukacji w Sporcie. Wówczas pisał pracę sam o sobie, a tytuł licencjatu brzmiał “RL9 [Robert Lewandowski i numer jego koszulki przez większość kariery]. Droga do sławy”. Trzy lata później do swojego dorobku dorzucił magisterkę na tej samej uczelni, tym razem broniąc pracy o analizie składu ciała. Media ponownie informowały, że kapitan polskiej kadry piłkarskiej skończył studia, tym razem magisterskie.
W 2020 r. było więc publicznie wiadomo, że ukończył wychowanie fizyczne na warszawskiej prywatnej uczelni, na której studiowali także inni znani sportowcy i gdzie przed laty poznał swoją żonę Annę (na obozie przygotowawczym przed pierwszym rokiem studiów).
Tymczasem latem 2021 r. ujawniliśmy w Onecie, że w tajemnicy przed światem Robert Lewandowski miał uzyskać wcześniej jeszcze dwa inne dyplomy ukończenia studiów, tyle że w Łodzi, i to z pedagogiki.
“Tajny” licencjat i magisterkę miał obronić w momencie, gdy dłużyła się jego edukacja w Warszawie, rozpoczęta w 2007 r. Te nieznane światu łódzkie dyplomy miałby zdobyć na uczelniach związanych z naukowcem i działaczem sportowym Zbigniewem D., który obecnie ma 46 zarzutów w śledztwie dotyczącym handlu “lewymi” dyplomami.
