NFL
Tak Olaf Lubaszenko pożegnał zmarłego ojca. Dwa słowa, które poruszają do głębi
Zmarł Edward Linde-Lubaszenko — wybitny aktor i pedagog, który przez dekady był ważną postacią polskiego teatru i filmu. Miał 86 lat. Informację o jego śmierci przekazała Polska Agencja Prasowa, a smutną wiadomość potwierdził jego syn, Olaf Lubaszenko publikując w mediach społecznościowych wzruszającą fotografię zmarłego.
Edward Linde-Lubaszenko z synem Olafem.
Edward Linde-Lubaszenko z synem Olafem. Foto: – / Kapif
Olaf Lubaszenko pożegnał ojca we wzruszającym wpisie w mediach społecznościowych. Opublikował czarno-białą fotografię Edwarda Linde-Lubaszenki i krótko napisał: “Żegnaj, Tato”, dodając symbol złamanego serca i róży.
Pod postem natychmiast pojawiły się setki komentarzy od przyjaciół i fanów, którzy składali aktorowi wyrazy współczucia i wspominali jego ojca jako wybitnego artystę i nauczyciela kolejnych pokoleń aktorów. Głos zabrał między innymi Marcin Rogacewicz, który napisał: “Olaf, całym sercem i myślami jestem przy Tobie”, a także Borys Szyc, który opublikował serię złamanych serduszek
Obojętnie nie przeszła także Barbara Kurdej-Szatan. “Bardzo przykro :(((( mój Profesor z PWST. Tulę Cię mocno Olaf…” — napisała aktorka.
Aktor przyszedł na świat 23 sierpnia 1939 r. w Białymstoku. Jego ojcem był Julian Linde — Niemiec o szwedzkich korzeniach, który opuścił miasto po zajęciu go przez ZSRR. W 1941 r. Edward wraz z matką, dzięki pomocy radzieckiego kapitana Mikołaja Lubaszenki, wyjechał do Archangielska, podając się za członków jego rodziny. O swoim biologicznym ojcu dowiedział się dopiero jako dorosły mężczyzna. W 1991 roku zdecydował się rozszerzyć nazwisko, dodając do niego człon Linde
Edward Linde-Lubaszenko był ojcem aktora Olafa Lubaszenki oraz Beaty Linde-Lubaszenko. Poza aktorstwem jego wielką pasją była piłka nożna — podobnie jak syn występował w Reprezentacji Artystów Polskich.
