NFL
Sport uczy pokory, wytrwałości i pracy zespołowej. A czasem potrafi też wzruszyć – zwłaszcza wtedy, gdy sukces zostaje doceniony w zupełnie nieoczekiwany sposób. „To był gest prosto z serca” – bez kalkulacji, bez obowiązku. Historia, która pokazuje, że prawdziwe wartości w sporcie wciąż mają znaczenie 🤝 ❤️ ➡️
Przyznanie mieszkań także srebrnym medalistkom z Paryża było odruchem serca i hołdem dla tego, jak pięknie walczyły podczas igrzysk olimpijskich — mówi Paweł Malinowski, który w imieniu firmy PROFBUD odebrał z rąk Klaudii Zwolińskiej Nagrodę XXI Wieku.
Podczas ostatniej Gali Mistrzów Sportu odebrał pan Nagrodę XXI Wieku 100-lecia Plebiscytu “Przeglądu Sportowego”. Poprzez nią docenione zostało ufundowanie przez pańską firmę PROFBUD najbardziej wartościowych nagród rzeczowych w historii polskiego olimpizmu oraz wyjątkowy gest wobec srebrnych medalistek z Paryża. Co ten moment oznacza dla pana osobiście i oczywiście dla firmy?
To przede wszystkim potwierdzenie, że obrany przez PROFBUD kierunek oparty na wartościach olimpijskich, odpowiedzialności i szacunku do ludzi jest właściwy. Traktuję tę nagrodę jako wyróżnienie i docenienie pracy całego zespołu oraz pewnego rodzaju zobowiązanie, by nadal działać w sposób konsekwentny, odpowiedzialny i długoterminowy. Nasza misja w firmie oparta jest na słowach, że człowiek zawsze jest w centrum tego, co robimy, i tak podchodzimy do wszystkiego, w co się angażujemy już od ponad 15 lat. Dla mnie osobiście to także olbrzymie wyróżnienie i radość. W pewien sposób stanowi to podsumowanie tych wszystkich lat różnych aktywności na rzecz polskiego sportu. Zaczynaliśmy od wsparcia sportu dzieci i młodzieży, z którym współpracujemy do dziś. Wspieramy więc sport na wielu poziomach i na różnych etapach rozwoju tych, którzy w sporcie się realizują. Wspieramy dzieci, młodzież, amatorów i profesjonalnych zawodników. Koncentrujemy się przede wszystkim na tych dziedzinach, którym nie jest łatwo znaleźć finansowanie. Wsparcie sportu traktujemy jako dobrą inwestycję. Angażowaliśmy się w inicjatywy dla dzieci, w które po prostu nikt nie chciał wchodzić. Jednak nam zależało na tym, żeby zaszczepiać w dziecięcych sercach pasję do sportu, aby dzięki temu wyrastały na lepszych sportowców, lepszych biznesmenów, pracowników, po prostu lepszych ludzi. Mamy ogromną pokorę, która sprawia, że nie chcemy się zatrzymywać. Nie będziemy teraz sycić się tym, że zostaliśmy docenieni, ale pragniemy iść dalej, wciąż powiększać nasze zaangażowanie w polski sport i przyczyniać się do jego rozwoju.
Gest ten był wyrazem głębokiego szacunku dla postawy sportowej i drogi, jaką przeszły te zawodniczki oraz płynął prosto z serducha. Igrzyska w Paryżu pokazały, że o wielkości sportowca nie decyduje wyłącznie kolor medalu, lecz charakter, determinacja i wierność wartościom olimpijskim. Przyznam, że dyskusje wewnątrz naszej firmy przed podjęciem tej decyzji były dość szerokie. Zdradzę pewną tajemnicę — mieliśmy taką wewnętrzną grupę na WhatsAppie, na której sprawa była przez nas omawiana. Ja byłem trochę “wyciszony”, bo akurat wybrałem się na urlop. Ale w końcu przyszedł moment, w którym trzeba się było ostatecznie zdecydować, jak postępujemy. I wtedy, właśnie prosto z serca, powiedziałem: “przyznajemy”! Te dziewczyny na to zasługują. Im się to po prostu należy. Uznałem, że nasze srebrne medalistki zasługują na uznanie, ponieważ ich historia i to, jak bardzo walczyły o złoto w Paryżu, w pełni oddaje sens olimpizmu.
Medaliści odbiorą klucze do mieszkań już w tym roku. Ma pan poczucie, że wpływacie w ten sposób na życie czołowych polskich sporowców?
Już pierwsze wywiady udzielane przez zawodniczki pokazywały, że rzeczywiście zrobiliśmy coś niezwykle pozytywnego. Daria Pikulik wspominała, że jej rodzice całe życie spłacają kredyt zaciągnięty na dom. A ona od nas — za swój medal — dostała mieszkanie i już nie musi się przejmować, że nie ma swojego własnego mieszkania.
Bardzo dobrze pamiętam, jak dzwoniłem do Darii, żeby osobiście przekazać jej dobrą wiadomość. I ona nie bardzo chciała w to uwierzyć. W jakiś sposób urzekło mnie, że te nagrody trafiły do właśnie takich osób — do dziewczyn, które mają czyste serca, które potrafią się naturalnie cieszyć. W takich sytuacjach my też czujemy radość z tego, że możemy im pomóc na tej sportowej drodze. Własne mieszkanie to poczucie stabilności i bezpieczeństwa, co jest niezwykle ważne w życiu każdego sportowca. To spokój i możliwość pełnego skoncentrowania się na rozwoju oraz rywalizacji sportowej. To realny fundament, który pomaga budować kolejne etapy kariery.
