NFL
Nawrocka zszokowała w Belwederze. Internet huczy Czytaj więcej:
Karol i Marta Nawroccy ponownie pokazali się publicznie podczas ważnego wydarzenia państwowego. Tym razem do Warszawy przyleciała litewska para prezydencka, by wspólnie z polskimi gospodarzami uczcić 163. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Uroczystości odbyły się na dziedzińcu Belwederu, a po oficjalnych obchodach goście zostali zaproszeni na rozmowy do Pałacu Prezydenckiego.
Prezydent w swoim przemówieniu mocno podkreślał wspólną historię Polaków i Litwinów oraz znaczenie walki o wolność i suwerenność. W mediach społecznościowych napisał wprost o bohaterstwie powstańców i o tym, że „imperia upadają, a wolność zawsze zwycięża”. Ton był podniosły, historyczny i pełen patosu.
W tym czasie Pierwsza Dama skupiła się na roli gospodyni. Marta Nawrocka towarzyszyła Dianie Nausėdienė, a ich wspólne zdjęcia niemal natychmiast obiegły internet. Internauci nie kryli zachwytu – zarówno nad atmosferą spotkania, jak i nad wyglądem obu kobiet.
Stylizacje polskiej pary prezydenckiej od dawna są szeroko komentowane. Wiadomo, że współpracują ze stylistką, a każdy element garderoby jest starannie przemyślany. Karol Nawrocki postawił tym razem na klasykę: prosty garnitur i elegancki czarny płaszcz, idealnie wpisujące się w rangę wydarzenia.
Marta Nawrocka wybrała jaśniejszą paletę barw. Jej monochromatyczna stylizacja w odcieniach szarości była stonowana, ale daleka od nudy. Długi płaszcz skrywał elegancki garniturowy komplet – spodnie oraz marynarkę z asymetrycznym zapięciem. Całość prezentowała się nowocześnie i z klasą, doskonale pasując do zimowej, oficjalnej aury.
Na pierwszy rzut oka wszystko było bezpieczne i dyplomatyczne. Jednak im dłużej patrzyło się na stylizację Pierwszej Damy, tym więcej detali zaczynało przyciągać uwagę.
Najwięcej emocji wzbudziło jednak obuwie. Marta Nawrocka znana jest z zamiłowania do wysokich obcasów, ale tym razem przeszła samą siebie. Na zimową aurę wybrała czarne szpilki z bardzo cienkim obcasem, zakończonym charakterystyczną kulką. Dla wielu kobiet taki wybór w środku zimy byłby niemal gwarancją poślizgnięcia się i upadku.
Ryzyko było ogromne – szczególnie że każde potknięcie Pierwszej Damy natychmiast stałoby się medialną sensacją. Nawrocka jednak udowodniła, że potrafi połączyć odwagę z profesjonalizmem. Poruszała się pewnie, z gracją, jakby warunki pogodowe w ogóle jej nie dotyczyły.
Uwagę przyciągały również dodatki. Skórzane rękawiczki w nieco ciemniejszym odcieniu niż reszta stylizacji wybijały się na tle jasnej całości i zbierały spojrzenia. Paradoksalnie to one – obok butów – stały się najmocniejszym akcentem zestawu.
Jedno jest pewne: Marta Nawrocka po raz kolejny udowodniła, że doskonale wie, jak wywołać efekt „wow”. I choć wydarzenie miało charakter historyczny i podniosły, to właśnie jej stylizacja – a zwłaszcza odważne buty – na długo pozostanie w pamięci komentatorów i internautów.
