CELEBRITY
Nie pozwolili mamusi pójść na pogrzeb 4-letniego Szymusia z Bydgoszczy
4-letni Szymuś wypadł z okna na piątym piętrze. 28 kwietnia w Bydgoszczy (województwo kujawsko-pomorskie) odbył się jego pogrzeb. Wśród żałobników nie było jego mamy. Na udział w uroczystościach kobiety, która jest w ósmym miesiącu ciąży nie zgodzili się lekarze. Ci którzy towarzyszyli Szymusiowi w jego ostatniej drodze nie ukrywali łez.
Pogrzeb 4-letniego Szymka w Bydgoszczy
Czarna urna z białym Aniołkiem. Obok dwa wieńce z róż w formie serc. Jeden jest od taty, drugi od babci i mamy. Wszyscy, którzy stoją nad grobem są smutni. Gdy urna jest już w ziemi, ci którzy przyszli z balonami puszczają je. To balony miłości. Wszyscy żałobnicy zawsze będą pamiętać o tym małym uśmiechniętym chłopcu. Kochali go nad życie. On lubił się bawić klockami. Lubił chodzić po lesie. Był ciekaw życia. Jeździł na rowerze. Raz chciał być kucharzem a innym razem policjantem. Miał tylko cztery lata.
Groby dzieci i wnuków polskich gwiazd. Olbrychski, Pospieszalski, Chajzer, Szczęsny. Niezapomniani
Tego tragicznego dnia, (poniedziałek, 20 kwietnia 2026 r.) jego mama poszła na zakupy. Kobieta jest w zaawansowanej ciąży. Najwidoczniej kupiła więcej, niż planowała. Gdy wróciła z siatkami do domu, poprosiła swojego partnera, aby ten zszedł na dół i pomógł wnieść jej siatki do mieszkania w bloku na bydgoskim Szwedorowie. To była dosłownie chwila, kiedy Szymek był sam w domu. W tym czasie otworzył okno od balkonu na piątym piętrze i wypadł przez balustradę. Był długo reanimowany. Jego życia nie udało się jednak uratować. Jego mama stała i widziała walkę o życie syna. Doznała szoku, trafiła do szpitala.
