CELEBRITY
Katarzyna Grochola w przejmującym wyznaniu o przemocy domowej. “Dorotka spała, ja byłam w kuchni”
Katarzyna Grochola wróciła do bolesnych wspomnień związanych z przemocą, której doświadczała w małżeństwie. W szczerej rozmowie opowiedziała o brutalnych atakach, strachu i ucieczce z domu z córką. Jej poruszające wyznanie pokazuje, jak trudno wyrwać się z kręgu przemocy.
Katarzyna Grochola.
Katarzyna Grochola. Foto: Tomasz Adamowicz / Forum
Katarzyna Grochola w szczerej rozmowie z “Gazetą Wyborczą” wróciła do dramatycznych doświadczeń przemocy domowej, których doznawała ze strony drugiego męża. Pisarka opowiedziała o mechanizmach wyparcia, lęku i o tym, jak trudno wyrwać się z przemocowej relacji. Szczególnie poruszające są jej wspomnienia dotyczące córki Doroty, która była świadkiem piekła w domu.
Jedno z najmocniejszych wyznań dotyczy brutalnego ataku, który Grochola pamięta do dziś. — Dorotka spała, a ja czytałam w kuchni książkę. Wpadł i zaczął mnie obkładać kijem. Schowałam twarz i głowę w obu rękach. A potem uciekłam przez okno do sąsiadki i błagałam ją, żeby wyciągnęła z domu Dorotkę — wspominała.
Katarzyna Grochola szczerze o przemocy domowej. “Dorotka spała, ja byłam w kuchni”
Następnego dnia, jak mówiła, jej ręce były pokryte śladami po uderzeniach. — Następnego dnia moje przedramiona były w poprzecznych pręgach. Zatroskany mąż zawiózł mnie do lekarza — relacjonowała gorzko, pokazując paradoks przemocy, w której oprawca chwilę później odgrywa rolę troskliwego partnera.
Pisarka przyznała, że nawet wtedy nie umiała powiedzieć prawdy. — Powiedziałam lekarzowi, że psy się pogryzły i oberwałam, kiedy mąż próbował je rozdzielać — wyznała.
