NFL
Polskie wojsko poderwało myśliwce. Przechwyciły rosyjski samolot
W piątek 13 marca polskie wojsko przechwyciło rosyjski samolot. Statek powietrzny prowadził misję wywiadowczą i nie był widoczny na radarach, z powodu lotu z wyłączonym transponderem.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało o przechwyceniu rosyjski samolot Ił-20. Jak podano w oficjalnym komunikacie na platformie X, do zdarzenia doszło w piątek 13 marca w rejonie Morza Bałtyckiego:
Para dyżurna myśliwców MiG-29 dokonała skutecznego przechwycenia, identyfikacji wizualnej oraz eskortowania z rejonu odpowiedzialności samolotu Federacji Rosyjskiej. Polskie myśliwce przechwyciły samolot Ił-20.
Instytucja zapewniła jednak, iż statek powietrzny nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. Jak zaznaczono we wiadomości misja powiodła się z powodu wysokiej gotowości dyżurnych sił, doświadczeniu pilotów oraz sprawnemu działaniu systemu obrony powietrznej.
Organizacja przekazała, że obcy samolot realizował na terenie międzynarodowej przestrzeni powietrznej 9. w tym roku tzw. misję rozpoznawczą. Co to misja rozpoznawcza? To przelot, mający na celu zbieranie informacji wywiadowczych o potencjalnych przeciwnikach, w związku z wojną w Ukrainie.
Piloci nie posiadali złożonego planu lotu oraz poruszali się z wyłączonym transponderem. Urządzenie to służy do automatycznej komunikacji z radarami kontroli lotów. Jego nazwa pochodzi od słów „nadajnik” (ang. transmitter) oraz „odpowiadać” (ang. responder). To poważne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Przede wszystkim statek powietrzny w nieaktywnym transponderem stwarza ryzyko zderzenia, ponieważ piloci innych samolotów nie wiedzą, w którym miejscu znajduje się obiekt.
swoim komunikacie DORSZ zapewnił obywateli, że Wojsko Polskie codziennie dba o bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej. Jak napisano w oświadczeniu:
Żołnierze Wojska Polskiego każdego dnia czuwają nad bezpieczeństwem polskiego nieba, realizując swoją służbę z pełnym zaangażowaniem, a Siły Zbrojne RP pozostają w stałej gotowości do reagowania na wszelkie zagrożenia dla naszej przestrzeni powietrznej.
Dzień później, 14 marca, DORSZ również poderwało myśliwce. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie na X, działanie to było bowiem związane z atakami Rosji na Ukrainę. Organizacja zaznaczała wtedy, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami. Wszystkie podejmowane działania, jak uspokajała instytucja, miały jednak charakter prewencyjny. Ich celem jest zabezpieczenie oraz jej ochrona, szczególnie w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Jak zaznaczono działania te wojsko realizowało w ramach operacji Wschodnia Zorza. Zakłada ona bieżące monitorowanie sytuacji związanej z wojną w Ukrainie i pozostawanie w stałej gotowości.
