Connect with us

NFL

Iga Świątek nie gryzła się w język po meczu w Indian Wells ➡️

Published

on

Fenomenalny pierwszy set i kompletny zwrot w drugim. Tak wyglądało premierowe spotkanie Igi Świątek w tegorocznym turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Ostatecznie 24-latka w kluczowym momencie opanowała sytuację i pokonała Kaylę Day 6:0, 7:6(2). A po meczu przyznała wprost, że “wpakowała się w bagno”. Chwilę później dowiedziała się natomiast, z kim zagra w kolejnej rundzie.

Pierwszy set był popisem 24-latki, która szybko przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie i nie pozwoliła Amerykance na wiele. Mimo dwóch podwójnych błędów serwisowych na początku Polka utrzymała podanie, a chwilę później zdobyła przełamanie i błyskawicznie odskoczyła rywalce. Ostatecznie pierwsza partia zakończyła się jej triumfem do zera.

Drugi set przyniósł jednak zupełnie inny obraz gry. Day zaczęła prezentować się znacznie lepiej, a nasza tenisistka przygasła i tenisistka ze Stanów Zjednoczonych ekspresowo wyszła na prowadzenie 5:1 z podwójnym przełamaniem. Wtedy nastąpił zwrot akcji. Polka wygrała pięć gemów z rzędu i z 1:5 wyszła na 6:5. Koniec końców o losach partii zdecydował tie-break. W nim wiceliderka rankingu nie pozostawiła wątpliwości, zwyciężając 7-2.

Przeziębiłam się, wyjeżdżając z Polski. Zazwyczaj jestem odporna, ale tutaj trzyma mnie strasznie katar. Ogólnie jest jednak okej — powiedziała na antenie Canal+.
— Na pewno w tym drugim secie mój poziom spadł i gemy zaczęły przeciekać mi przez palce, ale wiedziałam, że mogę odwrócić tę grę, zwłaszcza po tym pierwszym secie, gdy dominowałam i nie dałam mojej przeciwniczce wejść w mecz. Wiedziałam, że mogę to powtórzyć i końcówka tego seta wyglądała już zupełnie inaczej — dodała.

Najbardziej zadowolona jestem z tego, że wyszłam z bagna, w jakie się wpakowałam. To nie są łatwe momenty, gdy wiesz, że dobrze grałaś w pierwszym secie, a potem tracisz tę przewagę. Trzeba zostawić jednak te myśli na boku, skupić się na tym, co jest tu i teraz i patrzeć, co można poprawić — przyznała wiceliderka rankingu WTA, która została także zapytana o swoją kolejną przeciwniczkę, czyli Marię Sakkari.

Maria Sakkari? Okej. Grałyśmy ze sobą wiele razy, zwłaszcza tutaj. Trzeba będzie podejść do tego meczu w 100 proc. gotową i mentalnie i fizycznie, żeby wytrzymywać długie akcje. Przygotuję się i zobaczymy — podsumowała Polka.
Co ciekawe, obie zawodniczki zmierzyły się ze sobą niedawno, bo 12 lutego w ćwierćfinale imprezy w Dausze. Wówczas lepsza okazała się Greczynka, która wygrała 2:6, 6:4, 7:5.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247