Connect with us

NFL

Kacper Tomasiak się przebudził! Ale patrzyliśmy też na katastrofę Kamila Stocha

Published

on

Kibice liczyli na wielki błysk Kamila Stocha, a ten… nawet nie awansował do serii finałowej w Lahti. Sobotni konkurs przyniósł jednak także dobre wieści. Kacper Tomasiak w końcu odnalazł się na tej skoczni, był najlepszym z Polaków, a po jego świetnej drugiej próbie mogliśmy z przyjemnością obserwować, jak mija rywali. W przypadku Biało-Czerwonych doszło też do sporej niespodzianki.

Kamil Stoch znów sprawił, że polscy kibice uwierzyli w jego świetny wynik w Lahti! 38-latek był najlepszym Polakiem podczas sobotnich kwalifikacji, a cieszyć nas mógł także fakt, że awans do konkursu zapewnili sobie wszyscy Biało-Czerwoni. Martwiła natomiast dyspozycja Kacpra Tomasiaka. Co więcej, pod koniec kwalifikacji obserwowaliśmy szokujące odpadnięcie gwiazdy, Stefana Krafta. A to wszystko sprawiało, że w konkursie nie mogło zabraknąć emocji.

Wszystko zaczęło się od próby Julesa Cherveta, który wylądował na 116 m, czyli na punkcie konstrukcyjnym, ale na Polaków na Salpausselce nie musieliśmy długo czekać. Jako pierwszy na belce startowej pojawił się Dawid Kubacki, ale jego próba nie była najlepsza — uzyskał ledwie 118 m, wówczas był dziesiąty i mógł zapomnieć o awansie do drugiej serii. A co gorsza, po chwili Paweł Wąsek wylądował o cztery metry bliżej.
Nieco lepiej poradził sobie natomiast Maciej Kot, ale liczyliśmy na to, że kolejni Polacy osiągną więcej niż 122 m. Stało się jednak inaczej — Piotr Żyła uzyskał 120,5 m, a Kamil Stoch, na którego po udanym piątkowym konkursie i kwalifikacjach liczyliśmy najmocniej, raptem 116 m. A wtedy okazało się, że… to Kot awansował do serii finałowej!

Humory polskich kibiców po chwili poprawił jednak Kacper Tomasiak, który w końcu oddał w Lahti dobry skok. Polak osiągnął 123,5 m, a to sprawiało, że wówczas zajmował trzecią lokatę.

Ostatecznie Tomasiak zakończył pierwszą serię na 12. miejscu, awans zapewnił sobie także Maciej Kot, a rzutem na taśmę to udało się także Piotrowi Żyle. A kto był najlepszy? Znów błysnęli Ryoyu Kobayashi, Domen Prevc i Daniel Tshofenig.

Na co mogliśmy liczyć w drugiej serii? Przede wszystkim na świetną próbę Kacpra Tomasiaka, który wciąż mógł dogonić czołówkę. Wszystko zaczęło się jednak od niezłego skoku Piotra Żyła na 120,5 m, który zaliczał kolejne awanse. Gorzej poradził sobie natomiast Maciej Kot, który uzyskał zaledwie 117 m.

A po chwili doczekaliśmy się też na naszego medalistę olimpijskiego, który co prawda poprawił się względem pierwszej serii, osiągnął 125,5 m, ale… wówczas był dopiero drugi. Kolejni skoczkowie poradzili sobie jednak gorzej, a to oznaczało, że Tomasiak na pewno poprawi swoją pozycję w serii finałowej.
Ostatecznie Tomasiak zajął 10. i znów był najlepszym z Polaków. Żałować mogliśmy natomiast tego, że po świetnym występie w piątek, tym razem kompletnie nie popisał się Kamil Stoch. Pozytywnym zaskoczeniem był za to występ Macieja Kota.

Na koniec oglądaliśmy natomiast kapitalną walkę o zwycięstwo. Philipp Raimund osiągnął aż 129 m, ale Daniel Tschofenig od razu na to odpowiedział. I zrobił to na tyle dobrze, że ostatecznie wygrał konkurs! Nie zdołali wyprzedzić go już Domen Prevc i Ryoyu Kobayashi, którzy zajęli kolejne miejsca na podium.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247

google.com, pub-2441454515104767, DIRECT, f08c47fec0942fa0