NFL
Kibice skoków narciarskich mogą być zaskoczeni nowymi wieściami dotyczącymi występu Kacpra Tomasiaka na MŚJ. Co się zmieniło?
W ostatniej chwili doszło do zaskakującej zmiany. Początkowo wydawało się, że kibice chcący obejrzeć mistrzostwa świata juniorów będą musieli zadowolić się anglojęzyczną transmisją udostępnianą przez FIS. We wtorek TVP ogłosiło jednak, że pokaże walkę Kacpra Tomasiaka o kolejne medale. Stawka jest dużo większa, bo konsekwencje występu 19-latka będą widoczne w Pucharze Świata.
Zakończone nieco ponad tydzień temu igrzyska uczyniły Kacpra Tomasiaka multimedalistą olimpijskim. Utalentowany 19-latek wywalczył we Włoszech srebrny i brązowy medal w rywalizacji indywidualnej oraz drugie miejsce w konkursie duetów.
Choć młody skoczek odniósł już ogromny sukces na poziomie seniorskim, trenerzy podkreślali, że to mistrzostwa świata juniorów są w tym sezonie dla niego imprezą docelową. Tam do zdobycia są nie tylko medale, ale także dodatkowe miejsce na Puchar Świata. To przypadnie każdej reprezentacji, której zawodnik stanie na podium, i przez kolejny rok będzie mogło zostać wykorzystane przez medalistę lub innego juniora.
Początkowo wydawało się, że zabraknie polskiej transmisji z tego wydarzenia, a kibice będą musieli zadowolić się tą przygotowaną przez FIS. We wtorek okazało się jednak, że zawody indywidualne mężczyzn zaplanowane na czwartek (godz. 16:30) oraz sobotnią drużynówkę (12:30) pokaże TVP. Oba konkursy będą dostępne na oficjalnej stronie TVP Sport oraz w aplikacji, a dodatkowo pierwszy z nich będzie można obejrzeć również w telewizji.
Poza Kacprem Tomasiakiem w zawodach wystartują jego młodszy brat Konrad, Szymon Sarniak, Kamil Waszek oraz Łukasz Łukaszczyk. Do Lillehammer udały się również polskie skoczkinie — Pola Bełtowska i Ewa Frączek. Żeńskie zmagania zaplanowano na środę.
