NFL
Ledwo minęła 1 godzina od słów Macrona, a Donald Tusk to potwierdza. Cała Europa o tym huczy Czytaj więcej:
Prezydent Emmanuel Macron ogłosił w poniedziałek, że Francja zwiększy liczbę swoich głowic nuklearnych, dostosowując doktrynę do „twardszego świata”. Paryż wprowadza termin „odstraszania zaawansowanego”, zachowując przy tym niejawność co do dokładnej wielkości arsenału.
Emmanuel Macron | YOAN VALAT/AFP/East News
Prezydent ostrzegł potencjalnych agresorów, że atak na Francję wiązałby się z „niewyobrażalnymi kosztami”. Decyzja ta stanowi odejście od poprzednich założeń obronnych, kładąc nacisk na solidność systemu w obliczu nowych wyzwań. Jak podkreślił Macron:
„Nasi przeciwnicy się zmienili, nasi partnerzy i świat stali się twardsi”.
Francuski lider zaznaczył, że atomowy parasol wymaga wsparcia ze strony silnych sił konwencjonalnych, aby zachować pełną wiarygodność na arenie międzynarodowej.
Polska wśród państw zainteresowanych parasolem nuklearnym
Podczas wystąpienia Macron wskazał, że 8 krajów europejskich, w tym Polska, jest zainteresowanych francuskim modelem ochrony jądrowej. Premier Donald Tusk potwierdził udział Polski w pracach nad nowym systemem bezpieczeństwa. Szef rządu przekazał, że Warszawa prowadzi rozmowy z Paryżem oraz grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie programu „zaawansowanego odstraszania nuklearnego”. Tusk podkreślił, że celem tych działań jest zapobieżenie potencjalnej agresji.
“Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować”.
Donald Tusk | Paweł Wodzyński/East News
Mimo zacieśnienia współpracy, Paryż zaznaczył, że ostateczna decyzja o użyciu broni pozostanie wyłącznie w gestii prezydenta Francji.
“Nie będzie żadnego dzielenia się ostateczną decyzją”.
Choć Paryż oferuje sojusznikom rozszerzone bezpieczeństwo, wyklucza model współdzielenia broni jądrowej podobny do amerykańskiego Nuclear Sharing. Dla Polski i pozostałych 7 państw oznacza to ofertę gwarancji bezpieczeństwa pod wyłącznym kierownictwem francuskim.
Słyszysz taki sygnał w słuchawce telefonu? Rozłącz się natychmiast. Oszuści znaleźli nową metodę na seniorów
Czytaj dalej
Szef NATO przerwał milczenie ws. ataku na Iran. Padła jasna deklaracja
Czytaj dalej
Rosyjska ekspansja i wyścig zbrojeń w Azji
Jako główne źródło zagrożenia Francja wskazuje na imperialistyczną politykę Rosji oraz wojnę na Ukrainie. Macron ostrzegł, że Moskwa stale rozwija pociski hipersoniczne i torpedy nuklearne, a także technologię jądrową przeznaczoną do wysłania w kosmos, co określił jako „zagrożenie dla ludzkości”.
Francuski przywódca zwrócił również uwagę na rosnący potencjał Chin, które produkują najwięcej broni na świecie, oraz ambicje Korei Północnej i Pakistanu.
W tej nowej rzeczywistości mocarstwa atomowe muszą brać pod uwagę starcia o niższym poziomie eskalacji, co udowodniły ostatnie salwy rakietowe na świecie. Europa, według słów prezydenta Francji, musi być przygotowana na podobne scenariusze, budując skomplikowane systemy obronne zdolne do powstrzymania nowoczesnych środków ataku.
Bliski Wschód i ryzyko eskalacji konfliktów
Ważnym tłem dla europejskich zbrojeń jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, która według Macrona grozi „dalszą destabilizacją”. Prezydent Francji zauważył, że możliwości jądrowe Iranu są obecnie niszczone, co wywołuje nieprzewidywalne skutki dla globalnego bezpieczeństwa.
Francuski lider wezwał mocarstwa jądrowe do przygotowania się na konflikty hybrydowe i rakietowe, które mogą dotknąć także Europę. Podkreślił, że skuteczność odstraszania zależy od połączenia broni nuklearnej z nowoczesnym uzbrojeniem konwencjonalnym.
Według relacji, Francja widzi w Polsce i innych sojusznikach kluczowych partnerów w tworzeniu tej wielowarstwowej tarczy. Współpraca ta ma nie tylko wzmocnić obronę granic Unii Europejskiej, ale także stworzyć realną przeciwwagę dla rosnącej aktywności militarnej państw wrogich zachodniemu ładowi politycznemu.
