NFL
Pilne wieści obiegły świat. Syreny zawyły na Cyprze. Poderwano myśliwce. Świat patrzy z niepokojem
Poniedziałek na Cyprze znów zrobił się nerwowy. W rejonie brytyjskiej bazy Akrotiri rozległy się syreny, a cypryjskie media informują o podniesieniu gotowości i działaniach lotnictwa. W tle jest decyzja, która uderza już nie tylko w bezpieczeństwo, ale i w unijną dyplomację.
poniedziałek w południe w brytyjskiej bazie Królewskich Sił Powietrznych w Akrotiri ponownie uruchomiono alarm. Według cypryjskiej telewizji z bazy miały wystartować trzy myśliwce RAF.
Równolegle personel bazy miał otrzymać instrukcje, by udać się do domów i pozostać w nich do odwołania. Do mieszkańców okolic Akrotiri kierowano też zalecenia, by trzymać się z dala od okien i ukryć się za meblami.
Spotkanie ministrów UE w Nikozji przełożone. „Nieprzewidziany rozwój sytuacji”
Wcześniej przekazano, że planowane na poniedziałek nieformalne spotkanie unijnych ministrów ds. europejskich w Nikozji zostało przełożone. Rzecznik cypryjskiej prezydencji w Radzie UE wyjaśnił, że decyzja zapadła nagle z powodu „nieprzewidzianego rozwoju sytuacji”, który wpłynął na dzisiejsze loty na Cypr.
Nowej daty spotkania nie podano.
Według wcześniejszych planów rozmowy miały dotyczyć m.in. Wieloletnich Ram Finansowych oraz walki z dezinformacją. W agendzie przewidziano także spotkania z ministrami z Ukrainy i Mołdawii.
Dlaczego Cypr wcisnął hamulec? W tle uderzenie irańskiego drona
Powodem nagłej zmiany planów ma być atak z nocy z niedzieli na poniedziałek. Brytyjskie i cypryjskie władze informowały, że irański dron uderzył w pas startowy w Akrotiri. Podkreślano, że nikt nie ucierpiał, a szkody określono jako niewielkie.
Cypryjskie władze zaznaczały też, że kraj nie był bezpośrednim celem ataku.
Głos zabrał również prezydent Cypru Nikos Christodulidis, podkreślając dystans wyspy wobec działań zbrojnych:
„Znajdujemy się w regionie, który jest szczególnie niestabilny geopolitycznie, który mierzy się z licznymi wyzwaniami i problemami, i który przechodzi bezprecedensowy kryzys. Nasz kraj nie bierze udziału i nie zamierza brać udziału w żadnych operacjach wojskowych”.
Mimo incydentu baza ma funkcjonować normalnie. Na Cyprze stacjonuje obecnie ok. 7 tys. brytyjskich żołnierzy i personelu pomocniczego.
