Connect with us

NFL

Piotr Żyła atakował podium! Do czasu wszystko układało się idealnie

Published

on

Nie da się jednoznacznie ocenić zakończonego właśnie weekendu z lotami w PŚ w wykonaniu Biało-Czerwonych. Do sobotniego konkursu awansowało tylko dwóch Polaków, a mało brakowało, a żaden z nich nie zdobyłby punktów. Zepsuty skok Mariusa Lindvika sprawił jednak, że Stoch w Bad Mitterndorf dostał się do drugiej serii i awansował z 29. na 23. miejsce.

Kończący w tym roku karierę mistrz z Zębu nie zachwycał jednak dzień później. Po nieudanych zawodach do kupy pozbierał się za to Żyła, który już w kwalifikacjach poleciał aż 222 metrów. Powtórkę takiej odległości w pierwszej serii kibice brali w ciemno.
Niesamowita regularność Piotra Żyły, a potem ta decyzja jury!
Stało się kilkadziesiąt minut później. 39-latek lądował dokładnie w tym samym miejscu i z niezłymi notami objął prowadzenie. Skakał z numerem 9., a wyprzedził go dopiero 43. Johan Andre Forfang. Norweg na półmetku był trzeci za absolutnymi gigantami, a Polak uplasował na szóstej lokacie ze stratą 6,4 pkt do podium.

Przypomnijmy, że przed sześcioma laty Żyła wygrał w Bad Mitterndorf zawody PŚ. Dziś szansa na to była nikła, bo Domen Prevc leciał ze skróconego o trzy belki rozbiegu i osiągnął fenomenalne 238 metrów. Słoweniec wyprzedził Stephana Embachera (240,5 m).

Polak był w ścisłej czołówce, ale by wyprzedzić aktualne gwiazdy skoków, trzeba było odpalić prawdziwą “petardę”. Apetyt rósł w miarę jedzenia i kibice liczyli, że po dwóch równych lotach uda się dorzucić coś jeszcze. Skończyło się na 211,5 metrach i 10. lokacie.

Nie ma jednak wątpliwości, że na próbę Polaka ogromny wpływ miała decyzja jury. Tuż przed Biało-Czerwonym trzeci rekord życiowy tego dnia ustanowił Tomofumi Naito. Niesamowita odległość 242,5 m Japończyka sprawiła, że nasz skoczek startował w finale z obniżonego rozbiegu. Zawodnik z Azji był czwarty.
Zawody wygrał słoweński lider generalnej klasyfikacji PŚ. W finale poleciał aż 245,5 metrów, co jest nowym rekordem mamuciej skoczni w Kulm. Drugi z ogromną stratą do triumfatora był Austriak Embacher (225), a trzeci Norweg Forfang (224m).

Niestety, Żyła był jednym z Biało-Czerwonych w drugiej serii, podobnie jak w sobotę Stoch. Ten w niedzielę był cieniem samego siebie. Skok na odległość 191,5 m nie dał mu awansu i po 33. miejscu mógł zacząć myśleć o rywalizacji w Lahti. Maciej Maciusiak ujawnił już, że 38-latek jest jednym z trzech pewniaków.

Awansu nie dawało nawet 201 metrów, o czym przekonał się 32. Pius Paschke. A to nie było dobrą wiadomością dla pozostałych Polaków. Medalista IO Paweł Wąsek osiągnął tylko 181,5 metra i zajął przedostatnie 39. miejsce. “Przegrywa nawet z Dawidem” — ocenił gorzko Igor Błachut na antenie Eurosportu.
Wyprzedził tylko Ilję Mizernycha, który lądował na 129. metrze. Po ogromnych problemach po wyjściu z progu musiał pogodzić się z tym, że skoczył aż 90 m bliżej niż w kwalifikacjach, gdy pobił rekord życiowy i rekord Kazachstanu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247

mgid.com, 805990, DIRECT, d4c29acad76ce94f