NFL
Głośno o tym w całym kraju 😱
28 lutego 2026 roku Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły atak na cele w Iranie. W jego wyniku zginął najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei oraz inni wysokiej rangi przedstawiciele władz irańskich. Informację o śmierci Chameneiego potwierdziły irańskie media państwowe.
Teheran odpowiedział atakami odwetowymi na bazy amerykańskie w regionie. W wyniku uderzenia drona w lotnisko w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zginęła jedna osoba, a siedem zostało rannych.
Kolejne dwie osoby, w tym dziecko, ucierpiały od spadających fragmentów przechwyconego bezzałogowca w pobliżu kompleksu Etihad Towers.
Iranians WORLDWIDE are celebrating the attack on Iran. They want to be free of the Islamic Regime. https://t.co/X9cD2p3cCU
— Red Line News (@RedLineNewsUSA) February 28, 2026
Rozwiń
Stanowisko gen. Stanisława Kozieja wobec zwołania RBN
Część komentatorów postuluje pilne zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez prezydenta Karola Nawrockiego w związku z wydarzeniami w Iranie. „Fakt” zapytał o tę kwestię gen. Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
— Nie zgadzam się z tego typu opiniami. Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest instytucją do szybkiego reagowania na bieżące sytuacje. Jest to organ służący do refleksji strategicznej, analizowania dalszych konsekwencji i podejmowania głębszych decyzji — powiedział gen. Stanisław Koziej.
Według niego, decyzja o zwołaniu RBN powinna zapaść, gdy sytuacja się bardziej wykrystalizuje i będzie można ocenić konsekwencje wojny. Dziś potrzebne jest reagowanie na bieżące kryzysy.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ma pozostawać w stałym kontakcie z Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Resorty te dostarczają informacji, które pozwalają na bieżąco informować prezydenta. BBN nie posiada własnych instrumentów do samodzielnego podejmowania decyzji i działa w ścisłej współpracy z instytucjami rządowymi.
Cieśnina Ormuz zablokowana, dostawy zawracają. Orlen wydał komunikat
Czytaj dalej
Bagi wracał do Polski przez Abu Dhabi. Przerwał milczenie
Czytaj dalej
Reakcje polskich władz na eskalację konfliktu
Premier Donald Tusk poinformował, że odebrał meldunki z Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
— W tej chwili nasi obywatele, w tym personel polskiej ambasady w Teheranie, są bezpieczni, ale jesteśmy przygotowani na różne scenariusze — podkreślił szef rządu.
Prezydent Karol Nawrocki oświadczył, że jest na bieżąco informowany o atakach na cele w Iranie. Dodał, że pozostaje w stałej łączności z sojusznikami z NATO oraz instytucjami państwa.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór przekazał, że nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach polskich.
