NFL
Marta Nawrocka wyznała kto tak naprawdę jest ojcem Daniela. Plotki okazały się prawdą
Najpierw były plotki. Potem internetowe spekulacje. W końcu padły konkretne słowa. Marta Nawrocka w jednym z wywiadów postanowiła odnieść się do historii swojego najstarszego syna Daniela Nawrockiego. I zrobiła to wprost.
Od momentu, gdy Karol Nawrocki objął urząd prezydenta, jego żona znajduje się pod stałą obserwacją opinii publicznej. Marta Nawrocka od początku zapowiadała, że nie chce być wyłącznie reprezentacyjną Pierwszą Damą.
Zawiesiła pracę w administracji skarbowej i zaangażowała się w działalność społeczną. Regularnie odwiedza szkoły, bierze udział w akcjach charytatywnych i podkreśla, że najważniejsze są dla niej wartości rodzinne. Jednocześnie stara się chronić prywatność najbliższych.
To właśnie ta prywatność w ostatnich tygodniach stała się przedmiotem publicznej dyskusji.
Dzieci Nawrockich pod lupą. Najwięcej pytań o Daniela
Rodzina prezydencka od początku budzi zainteresowanie. W mediach często pojawiają się dzieci pary – Daniel, Antoni i Katarzyna.
Najstarszy syn, Daniel, znalazł się w centrum spekulacji. Pojawiły się pytania o jego relację z ojcem oraz o przeszłość sprzed poznania Karola Nawrockiego.
Powodem medialnego szumu były informacje, że Marta Nawrocka poznała obecnego prezydenta, gdy wychowywała już dwuletniego chłopca. Internauci zaczęli więc dociekać, kim jest biologiczny ojciec Daniela i jak wyglądała historia tej rodziny.
Marta Nawrocka mówi wprost: „Nie miał innego ojca”
W wywiadzie dla magazynu „Viva!” Marta Nawrocka postanowiła zakończyć spekulacje.
„Daniel ma 22 lata, od drugiego roku życia jest z Karolem, ze swoim tatą, nie miał innego ojca. Ta więź, która między nimi powstała, jest pełna i bezwarunkowa”.
Tymi słowami jasno potwierdziła, że Daniel jest jej synem z wcześniejszego związku. Jednocześnie podkreśliła, że Karol Nawrocki od początku traktował go jak własne dziecko.
„Była to inicjatywa męża. (…) Daniel nosi nazwisko męża. Od tamtej chwili nasze życie toczy się tak, jakby zawsze było oczywiste, że Karol jest tatą Daniela”.
To właśnie przyjęcie nazwiska i codzienne wychowanie stały się fundamentem ich relacji.
„Rodzina jest fundamentem wszystkiego”
W rozmowie Pierwsza Dama wyraźnie zaakcentowała, że mimo publicznych funkcji i protokołu, najważniejsze pozostaje życie prywatne.
„Rodzina jest dla mnie fundamentem wszystkiego. Bez niej nie byłoby mnie. (…) W tym wszystkim najważniejsze jest, żeby nasze dzieci wiedziały, że niezależnie od ról i tytułów wciąż jesteśmy tą samą rodziną, że mamy swoje rytuały, święta, swoje małe codzienności, które nas budują. I że dom jest miejscem, gdzie nie ma protokołu, tylko miłość, normalność i śmiech”.
Te słowa wybrzmiały mocno, bo padły w momencie, gdy życie rodzinne Nawrockich stało się tematem publicznej debaty.
W ten sposób Marta Nawrocka jednoznacznie zakończyła medialne domysły. Biologiczny ojciec Daniela nie jest obecny w jego życiu – od drugiego roku życia rolę taty pełni Karol Nawrocki, który wychował go jak własnego syna.
