NFL
Nowy lokator Pałacu Prezydenckiego
Pierwsze informacje pojawiły się w mediach społecznościowych i natychmiast podchwyciły je kolejne profile. Wpisy zaczęły udostępniać także polityczne konta. W końcu wszystko stało się jasne — Marta i Karol Nawroccy zdecydowali się na wyjątkowy krok.
Jak ustalono, do tej decyzji doszło kilka miesięcy temu. Sprawa była jednak utrzymywana w dyskrecji. Dopiero teraz ujawniono, że w Pałacu Prezydenckim zamieszkał nowy członek rodziny.
Choć początkowo wielu przecierało oczy ze zdumienia, historia okazała się prawdziwa. Źródłem informacji było Stowarzyszenie Pomocne Łapki – Sztumskie Bezdomniaki, które 27 lutego opublikowało poruszający wpis. To właśnie tam wszystko się zaczęło.
Wzruszająca historia z nieoczekiwanym finałem
Nowy lokator Pałacu to Yuki — niewielki, biały kundelek po przejściach. Trafił pod opiekę stowarzyszenia jako zmęczony, schorowany pies wymagający leczenia i troski. Mimo licznych ogłoszeń długo nie mógł znaleźć domu. Jego los wydawał się przesądzony — miał trafić do schroniska.
W ostatniej chwili wszystko się zmieniło.
Zamiast drogi do klatki, Yuki wyruszył do Warszawy. Jak przekazano w mediach społecznościowych, „skradł serca Pana Prezydenta Karola Nawrockiego i Pani Marty Nawrockiej” i zamieszkał w Pałacu Prezydenckim.
Wieści o adopcji zaczęli rozpowszechniać politycy Prawo i Sprawiedliwość. Wiceprezes partii, Anna Krupka, napisała, że piesek ze schroniska zamieszkał w rezydencji głowy państwa. Podobną informację przekazał także poseł Michał Woś.
Z relacji wynika, że początki w nowym miejscu nie były łatwe. Yuki był płochliwy i niepewny. Jednak dzięki zaangażowaniu całej rodziny szybko przeszedł przemianę. Dziś — jak podkreślają opiekunowie — na widok Karola Nawrockiego biegnie z radością i merda ogonem. Doskonale dogaduje się też z drugim psem rodziny, Basketem.
Rozwiń
Taką emeryturę dostają od ZUS nauczycielki. Ta kwota to nie żart
Czytaj dalej
Tragedia we wsi pod Stargardem. Na miejscu pojawili się śledczy w białych kombinezonach, nie żyje młoda kobieta
Czytaj dalej
Internet reaguje. Zachwyt i podejrzenia
Informacja o adopcji wywołała lawinę komentarzy. Wielu internautów nie kryje wzruszenia. „Państwo Nawroccy mają wielkie serca. Yuki nie mógł trafić lepiej” — piszą w sieci. Inni dodają: „Historia jak z bajki”, „Wszystkie psy powinny zamieszkać w pałacach”.
Dla części komentujących to piękny przykład promowania adopcji bezdomnych zwierząt i dawania im drugiej szansy. Stowarzyszenie podkreśliło, że dziś Yuki jest spokojny, bezpieczny i — przede wszystkim — szczęśliwy.
Nie brakuje jednak sceptycznych głosów. Pojawiają się sugestie, że to działanie wizerunkowe. „Adopcja pod publiczkę” — piszą krytycy. Inni apelują, by za symbolicznym gestem poszły konkretne działania dotyczące ochrony zwierząt i realnych zmian w prawie.
Jedno jest pewne — historia Yukiego poruszyła opinię publiczną i stała się jednym z najgorętszych tematów ostatnich dni. Niewielki biały kundelek zyskał dom w najbardziej prestiżowym adresie w Polsce, a jego los stał się symbolem tego, że nawet w ostatniej chwili wszystko może się odmienić.
