NFL
Co za awans Kamila Stocha w drugiej serii. A pierwsza? Katastrofa Polaków!
Zaczęło się od koszmaru Polaków, a kibice już byli przekonani: tak słabego konkursu w wykonaniu Biało-Czerwonych nie było od lat! Zepsuty skok Mariusa Lindvika sprawił jednak, że Kamil Stoch w Bad Mitterndorf dostał się do drugiej serii. A w niej pokonywał kolejnych rywali, notując spory awans w klasyfikacji! A na koniec wszyscy mówili o tym, co zrobił Domen Prevc!
Piątkowe kwalifikacje udowodniły, że po fantastycznych igrzyskach dla polskich skoków powrót do Pucharu Świata najpewniej nie będzie już tak udany. Po raz pierwszy od 11 lat bowiem w konkursie znalazło się jedynie dwóch reprezentantów Polski — Piotr Żyła oraz Kamil Stoch. Ogromnego pecha miał Paweł Wąsek, któremu do występu zabrakło 0,1 pkt.
Nieobecność Kacpra Tomasiaka, który przygotowuje się do startu w MŚ juniorów, znacząco wpłynęła na nasze szanse na sukces w Bad Mitterndorf. Dość powiedzieć, że po kilkunastu występach zawodników można było obawiać się, czy do drugiej serii awansuje choćby jeden reprezentant Polski.
Skok Piotra Żyły okazał się bowiem wyjątkowo nieudany. Polak leciał bardzo nisko nad zeskokiem, walczył o odległość, ale 182 m nie dały mu absolutnie żadnych szans na awans do drugiej serii. Po swojej próbie był bowiem przedostatni.
Nieco lepiej zaprezentował się Kamil Stoch, choć osiągnął jedynie dwa metry więcej, ale uzyskał znacznie większą rekompensatę za wiatr. Legenda polskich skoków znalazła się na trzecim miejscu na liście oczekujących, co znacząco utrudniało jego szansę na awans. Polscy kibice musieli liczyć na wpadki faworytów.
Po skoku Piusa Paschke szanse Stocha na awans nieco wzrosły, bo w tym momencie był już drugi w kolejce po awans, a potem po kompletnie nieudanej próbie Halvora Egnera Graneruda Polak potrzebował już tylko jednego gorszego skoku w wykonaniu rywala. Ale na liście pozostały już tylko najbardziej znane nazwiska, po których wpadki spodziewaliśmy się najmniej.
Pomocną dłoń wyciągnął na szczęście Marius Lindvik, zaskakując wszystkich w Kulm i odpadając z rywalizacji już po pierwszej serii. Tym samym udało się uniknąć najgorszego wyniku Polaków w Pucharze Świata od lat. Pierwszą serię wygrał Stephan Embacher, wyprzedzając Domena Prevca i Jonasa Schustera. W walce o sukces spośród Polaków pozostał tylko Kamil Stoch, zajmując 29. pozycję.
Tym samym jedyny reprezentant Polski miał możliwość oddania swojego skoku już na początku drugiej serii. I udało mu się nieznacznie poprawić swoją końcową pozycję dzięki znacznie gorszej próbie Ilji Mizernycha. Kamil Stoch osiągnął 197 metrów, dzięki czemu wyprzedził trzech rywali w finale konkursu w Bad Mitterndorf.
Ale liczba ta zaczęła rosnąć, bo swoje skoki psuli przede wszystkim Yukiya Sato, Vladimir Zografski oraz Alex Insam i Żak Mogel. Kamil Stoch mógł zatem liczyć na istotny awans w końcowej klasyfikacji konkursu.
Ostatecznie stanęło na awansie o sześć lokat. W końcówce rewelacyjną batalię o zwycięstwo stoczyli Jonas Schuster, Domen Prevc i Stephan Embacher. Ten ostatni liczył na to, że przerwie serię zwycięstw Słoweńca w Pucharze Świata, ale na samym finiszu zabrakło mu dosłownie jednego metra odległości. Tym samym Prevc osiągnął piąty triumf w konkursach PŚ z rzędu.
