Connect with us

NFL

Magdalena Fręch po emocjonującym meczu w trudnych warunkach awansowała do półfinału turnieju w Meridzie. Czy Polka sięgnie po finał?

Published

on

Ponad trzy godziny walki w niezwykle trudnych warunkach i w końcu awans! Magdalena Fręch stoczyła niesamowity bój z Marie Bouzkovą, wygrała po trzech setach (6:3, 4:6, 6:3) i zagra o wielki finał turnieju w Meridzie. Polka czeka na rywalkę, ale jedno jest pewne — to ona będzie faworytką!

Magdalena Fręch (57. WTA) i Meksyk to udane połączenie. W Guadalajarze Polka odniosła swój największy sukces w karierze, wygrywając turniej rangi WTA 500 w 2024 r. Przed rokiem doszła w tym samym turnieju do ćwierćfinału. Tym razem w Meridzie również udanie rozpoczęła turniej.

28-letnia tenisistka w pierwszej rundzie pokonała reprezentującą Uzbekistan Mariję Timofiejewą, a w drugim meczu straciła zaledwie trzy gemy z wyżej rozstawioną Jessicą Bouzas Maneiro. W ćwierćfinale poprzeczka powędrowała jeszcze wyżej. Polka trafiła na rozstawioną z czwórką Marie Bouzkovą (34. WTA). Co ciekawe, Czeszka również w swojej karierze wygrała turniej w Guadalajarze.

Od pierwszego gema mecz był bardzo ciekawy. Najpierw Polka wygrała dwa gemy z rzędu, przełamując przeciwniczkę, a następnie ta odpowiedziała trzema partiami. Obie zawodniczki prezentowały podobny styl gry, lubując się w długich wymianach. Receptą na grę Czeszki był mocny serwis Fręch, co czasami się udawało.
Pod koniec seta znów seryjnie gemy zaczęła zdobywać Polka. Rywalka wyglądała, jakby miała problemy fizyczne przy 35 stopniach Celsjusza w Meridzie. Fręch skutecznie to wykorzystywała i trzy wygrane z rzędu gemy pozwoliły jej wygrać partię 6:3.

drugiej wszystko początkowo układało się po myśli Polki. Gładko wygrała gema przy własnym podaniu i wydawało się, że serwis będzie tą bronią, z którą rywalka sobie nie poradzi. Niestety, już przy drugiej próbie Czeszka przełamała Fręch i zrobiło się 1:3.
Później trwał już festiwal przełamań i żadna ze stron nie potrafiła utrzymać podania. Aż w końcu Polka doprowadziła do stanu 4:4 i w kluczowym momencie spotkania napierała na rywalkę. Ofensywnie nastawiona Czeszka nie dała się jednak przełamać i to Fręch stanęła pod ścianą. A wówczas kompletnie zawiodła, co oznaczało, że o wygranej w tym meczu będzie musiał zadecydować trzeci set.

Zanim ten się zaczął, oglądaliśmy przerwę związaną z “heat rule”. Temperatura w Meksyku była naprawdę wysoka, co odczuwały obie zawodniczki i właśnie dlatego gra została chwilowo wstrzymana. A gdy Fręch i Bouzkova wróciły na kort, to Polka była skuteczniejsza i szybko wyszła na prowadzenie 2:0. Radość z gry Fręch trwała jednak tylko chwilę, bo za moment rozstawiona z numerem cztery w turnieju Czeszka wyrównała, przełamując ze stratą tylko jednego punktu.
No to skoro tak, to… Polka wygrała dwa kolejne gemy! Później Bouzkova odpowiedziała na to, potrzebowała jeszcze przerwy medycznej, ale nie zdołała już dogonić Fręch, która ostatecznie wygrała (6:3, 4:6, 6:3).

Po ponad trzech godzinach walki Magdalena Fręch awansowała do półfinału turnieju w Meridzie. W nim zagra z Victiorą Jimenez Kasintsewą lub Shuai Zhang. A skoro te zajmują odpowiednio 122. i 86. miejsce w rankingu WTA, to oznacza, że to Polka będzie faworytką półfinału!

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247