NFL
91-letnia Helena Norowicz robi szpagaty i jest okazem zdrowia. To efekt 3 zasad Czytaj więcej:
Po pierwsze, Helena Norowicz rzadko sięga po słodycze. Od zawsze nie posiada nawyku podjadania pod wpływem emocji ani zajadania stresu.
Po drugie, codzienna dieta aktorki opiera się na trzech posiłkach dziennie, spożywanych bez przejadania się, z uwzględnieniem wcześniejszej kolacji. W jej jadłospisie dominują warzywa, produkty pełnoziarniste, ryż, kasze oraz ryby i oliwa z oliwek. Chętnie sięga również po awokado, które regularnie dodaje do przygotowywanych sałatek.
Utrzymywanie stałej masy ciała jest dla niej kluczowym elementem dbania o ogólną sprawność organizmu. W przypadku przybrania kilku kilogramów potrafi szybko wrócić do poprzedniej wagi, otwarcie rozmawiając o wyzwaniach związanych z utratą formy. Według jej opinii nadmiar kalorii oraz brak umiaru stanowią główne źródła problemów zdrowotnych, a jej wrażliwy żołądek od czasów szkoły teatralnej wymusza uważność na to, co je.
Aktywność fizyczna jest kluczowa dla Heleny Norowicz
Trzeci filar świetnej formy Heleny Norowicz, to aktywność fizyczna. Towarzyszy jej ona od młodości, kiedy to uprawiała siatkówkę, biegała oraz dużo spacerowała. Ruch nie jest dla niej formą wyczynu sportowego, lecz niezbędnym sposobem na utrzymanie ciała w stałej gotowości. Podkreśla, że musi pozostawać w ruchu, aby zachować pożądaną sprawność, jednocześnie dostosowując intensywność ćwiczeń do zmian związanych z wiekiem.
Obecnie aktorka ćwiczy rozciąganie około trzy razy w tygodniu, poświęcając na każdą sesję godzinę. Podczas treningu ćwiczy boso, zwracając szczególną uwagę na kondycję stóp. Wykorzystuje codzienne obowiązki, takie jak sprzątanie, do wykonywania gimnastyki, a czas wolny spędza na świeżym powietrzu, zbierając grzyby i jagody.
Dodatkowo, profilaktyka zdrowotna, w tym dbanie o gęstość kości, ma dla niej priorytetowe znaczenie w zapobieganiu skutkom osteoporozy. Sama poddała się badaniu densytometrycznemu po upadku i zachęca inne kobiety po 65. roku życia do regularnych kontroli w celu uniknięcia złamań. Wyznacznikiem jej doskonałej formy pozostaje zdolność do wykonania szpagatu.
Kontrowersje po konferencji Karola Nawrockiego. Chodzi o jeden szczegół
Czytaj dalej
Legenda TVN-u odchodzi. Oświadczenie wyciska wszystkie łzy z oczu
Czytaj dalej
Jak Helena Norowicz definiuje długowieczność i jakie są jej kluczowe elementy?
Helena Norowicz zaznacza, że nie posiada jednej, cudownej recepty na długowieczność, lecz kieruje się wypracowanymi przez lata zasadami. Jej organizm intuicyjnie odrzuca rzeczy szkodliwe, co pomaga jej wybierać to, co sprzyja zdrowiu. Aktorka nie idealizuje starości i otwarcie mówi o jej trudnych aspektach, takich jak demencja czy fizyczne ograniczenia.
Dla aktorki długowieczność to przede wszystkim zachowanie niezależności, a nie tylko suma przeżytych lat. Kluczowymi elementami jej filozofii są poczucie sensu, aktywność oraz posiadanie pasjonującego zajęcia. Wyznaje zasadę życia w zgodzie ze sobą i innymi, unikając działania pod wpływem chwilowych emocji oraz krzywdzenia innych ludzi.
Świadomość zagrożeń, jakie niesie starość, takich jak cierpienie czy utrata sprawności, motywuje ją do podejmowania świadomych decyzji każdego dnia. Wybiera ruch i samodzielność, aby uniknąć bierności, która mogłaby przyspieszyć procesy starzenia. To pragmatyczne podejście pozwala jej mierzyć się z wyzwaniami wieku z godnością i przygotowaniem.
Jakie są najważniejsze rady Heleny Norowicz?
W wieku 91 lat Helena Norowicz stanowi przykład osoby, która dzięki dyscyplinie zachowuje pełną samodzielność. Podkreśla ona, że jej celem jest utrzymanie dobrej formy, a nie poszukiwanie nieistniejących, magicznych metod na wieczną młodość.
Wśród jej głównych rad znajduje się znalezienie zajęcia, które motywuje do działania i wspiera kondycję psychiczną. Zaleca regularną aktywność fizyczną, którą można wplatać nawet w domowe czynności, oraz unikanie nadmiaru kalorii i słodyczy. Ważnym elementem jest także profilaktyka medyczna oraz dążenie do spokoju poprzez życie w zgodzie z własnymi wartościami.
Norowicz przestrzega przed wpadnięciem w „błędne koło”, w którym ból stawów zniechęca do ruchu, co w efekcie jeszcze bardziej potęguje dolegliwości. Jest świadoma, że złamania biodra czy nadgarstka mogą nieodwracalnie odebrać samodzielność, dlatego tak mocno stawia na profilaktykę. Dopóki potrafi wykonać szpagat, uznaje, że jej stan zdrowia jest na właściwym poziomie.
