NFL
Skandaliczne zachowanie kibica na Bernabeu przyćmiło emocje meczu Realu z Benficą. Zarejestrowane przez kamery sceny wywołały globalne oburzenie.
Błyskawiczne gole i zacięta walka w Lidze Mistrzów. Wszystko to zeszło na dalszy plan z powodu obrzydliwego wybryku na trybunach Santiago Bernabeu. Kamery telewizyjne zarejestrowały zachowanie, które zszokowało opinię publiczną i z pewnością będzie miało dla Realu Madryt surowe konsekwencje.
Spotkanie rewanżowe pomiędzy Realem Madryt a Benficą od samego początku dostarczyło kibicom niesamowitych emocji. Goście, którzy do Hiszpanii przyjechali z jednobramkową stratą z pierwszego meczu w Portugalii, ruszyli do ataku. Przyniosło to efekt już w 14. minucie, kiedy Rafa Silva pokonał bramkarza gospodarzy. Radość Benfiki trwała jednak zaledwie 120 sekund. W 16. minucie stan rywalizacji wyrównał Aurelien Tchouameni po dograniu Federico Valverde.
Jak informuje portal Sportsport, to jednak wydarzenia z boiska znalazły się na ustach całego świata, a ogromny skandal, do którego doszło jeszcze zanim piłkarze rozpoczęli mecz.
Gdy zawodnicy wychodzili na murawę, a kibice śpiewali klubowe przyśpiewki, realizator transmisji pokazywał ujęcia z madryckich trybun. W pewnym momencie kamera skupiła się na jednym z fanów gospodarzy. Mężczyzna, świadomy tego, że jest nagrywany, postanowił wykorzystać tę chwilę w najgorszy możliwy sposób.
Kibic Realu trzykrotnie wykonał nazistowskie pozdrowienie, uderzając się w pierś i unosząc wyprostowaną prawą rękę.
Za gest, który w większości krajów na świecie jest surowo zakazany i traktowany jako szerzenie mowy nienawiści, na Real najprawdopodobniej zostanie nałożona surowa kara.
