NFL
Gwiazdy polskiego kina błyszczały na premierze “Pojedynku”. Bogusław Linda i Lidia Popiel przyciągnęli uwagę swoją elegancją i stylem.
W środę 25 lutego w Warszawie odbyła się uroczysta premiera filmu “Pojedynek” w reżyserii Łukasza Palkowskiego. Produkcja oparta na prawdziwych wydarzeniach opowiada historię polskich jeńców wojennych z 1939 r., którzy trafili do sowieckiej niewoli. Na czerwonym dywanie nie zabrakło największych gwiazd obsady — wśród nich Julia Pietrucha, Tomasz Kot oraz Jakub Gierszał.
Bogusław Linda, Lidia Popiel31
Zobacz zdjęcia
Bogusław Linda, Lidia Popiel Foto: Majdański Aleksander / newspix.pl
Julia Pietrucha zdecydowała się na efektowną, długą suknię bez ramion, wyszywaną cekinami. Aktorka postawiła na minimalizm, rezygnując z biżuterii i dodatków, co podkreśliło blask jej stylizacji. Suknia przyciągała wzrok zgromadzonych fotoreporterów, a sama gwiazda prezentowała się w niej wyjątkowo swobodnie.
Tomasz Kot wybrał klasyczny, granatowy garnitur, który połączył z białą koszulą i kamizelką. To ponadczasowe zestawienie, które zawsze sprawdza się na oficjalnych wydarzeniach.
Na premierze pojawił się także Bogusław Linda w towarzystwie Lidii Popiel. Aktor postawił na ciemne, eleganckie spodnie i dwurzędową marynarkę, a całość uzupełnił charakterystycznymi, przyciemnianymi okularami. Lidia Popiel wybrała modny, szary garnitur i cekinową torebkę.
Wśród gości znaleźli się także Agnieszka Więdłocha i Antoni Pawlicki. Aktorka postawiła na połączenie czarnych rajstop z prostą, srebrną sukienką, natomiast jej partner wybrał klasyczny, czarny garnitur
Za scenariusz filmu odpowiadają Dżamila Ankiewicz i Agatha Dominik. W rozmowie z portalem telemagazyn.pl reżyser Łukasz Palkowski przyznał, że lektura scenariusza wywołała w nim silne emocje:
Scenariusz był niczym uderzenie obuchem w głowę. Tak, jakbym po czasie przechodził żałobę po bohaterach tej opowieści. Miałem też poczucie winy wynikające ze świadomości, jak mało czasu poświęciłem do tej pory nie tylko historii, ale i swoim najbliższym. Może to naiwne, ale ta skrajnie tragiczna historia obudziła we mnie jasną, pozytywną stronę, o której lata temu w biegu codzienności zapomniałem. Poczułem, że muszę ją opowiedzieć innym
— wyjaśniał twórca.
