NFL
Podczas orędzia Trumpa doszło do niespodziewanych wydarzeń, które wywołały burzliwą reakcję na sali. Co takiego się stało?
Ci ludzie są szaleni, mówię wam — komentował podczas swojego orędzia Donald Trump, mówiąc w stronę sali, gdzie siedzieli politycy Partii Demokratycznej. Właśnie stamtąd podczas przemówienia prezydenta USA, padały głosy aby ujawnił on akta Epsteina.
Orędzie Donalda Trumpa.10
Zobacz zdjęcia
Orędzie Donalda Trumpa. Foto: Reuters/Kenny Holston/The New York Times/Pool
Politycy Demokratów zaprosili na to wydarzenie m.in. ofiary Jeffreya Epsteina oraz ich rodziny. Orędzie Trumpa zbojkotowało kilkudziesięciu polityków Partii Demokratycznej z obu izb Kongresu. Sporo z nich wyszło z sali zaraz po rozpoczęciu przemówienia prezydenta USA
Gdy Donald Trump wygłaszał orędzie, kongresmenka Rashida Tlaib z Partii Demokratycznej zaczęła krzyczeć do prezydenta USA, aby ten ujawnił akta Epsteina. — Ci ludzie są szaleni, mówię wam — reagował Trump, pokazując na miejsce, gdzie siedzieli Demokraci.
Demokraci niszczą nasz kraj, ale powstrzymaliśmy ich w samą porę — przemawiał Trump. Kongresmenka jednak nie odpuszczała i nadal wykrzykiwała. — A co z aktami Epsteina? — pytała. Trump jednak to zignorował.
Rashida Tlaib oraz Jamie Raskin z Partii Demokratycznej mieli na sobie przypinki z napisem “Wspierajcie ocalałe, ujawniajcie akta”.
Tymczasem amerykańskie National Public Radio podało, że wśród opublikowanych dokumentów dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina, brakuje akt z przesłuchań kobiety, która oskarżyła Donalda Trumpa o napaść seksualną, gdy miała 13 lat.
NPR powołało się na materiały, w których opisano działania śledcze prowadzone przez FBI w sprawie partnerki Epsteina — Ghislaine Maxwell. Z materiałów tych ma wynikać, że kobietę oskarżającą Trumpa o napaść seksualną, gdy była nastolatką, FBI przesłuchała cztery razy
Jednak w opublikowanych dokumentach był jedynie notatki z pierwszego przesłuchania, w których nie było wzmianek o Trumpie, a oznaczenia stron dokumentów miały sugerować, że w tym pakiecie akt ma brakować 50 stron.
— Zgodnie z (…) ustawą o przejrzystości akt Epsteina, dokumenty te muszą zostać natychmiast udostępnione Kongresowi i opinii publicznej w Ameryce. Zatajanie bezpośrednich dowodów potencjalnej napaści ze strony prezydenta Stanów Zjednoczonych jest najpoważniejszym przestępstwem w procesie tuszowania sprawy przez Biały Dom — stwierdził polityk Partii Demokratycznej, wiceszef komisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów Robert Garcia.
