Connect with us

NFL

⛸️Kiedy na lodowisku w Mediolanie wybrzmiały pierwsze dźwięki motywu z “Moulin Rouge”, cała hala wstrzymała oddech. Jekaterina Kurakowa dała niesamowity popis. Chwilę później reprezentantka Polski niespodziewanie ujawniła: “Chciałam spełnić swoje marzenie o występie na igrzyskach olimpijskich i potem zakończyć karierę”. Jest jednak nadzieja dla kibiców. Sama im ją dała, zaledwie chwilę po tych słowach. A do tego przecież… już raz powiedziała: pas. Wróciła i na igrzyskach rozkochała w sobie Polaków 🇵🇱❤️ ➡️

Published

on

Kiedy na lodowisku w Mediolanie wybrzmiały pierwsze dźwięki motywu z “Moulin Rouge”, cała hala wstrzymała oddech. Jekaterina Kurakowa dała niesamowity popis. Chwilę później niespodziewanie ujawniła: “Chciałam spełnić swoje marzenie o występie na igrzyskach olimpijskich i potem zakończyć karierę”. Jest jednak nadzieja dla kibiców. Sama im ją dała, zaledwie chwilę po tych słowach. A do tego przecież… już raz powiedziała: pas. Wróciła i na igrzyskach rozkochała w sobie Polaków.

Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

— Gdy wysiadam na Lotnisku Chopina w Warszawie i wciągam nosem powietrze, wiem, że jestem w domu — mówiła nam w 2024 r. — Kocham Polskę, kocham ludzi, którzy tu mieszkają. Marzę, by być tu na stałe, bo jest mi tu bardzo dobrze — dodawała. I choć niektórzy nazywali ją “wstydem Polski”, ona nie zmieniła nastawienia. Teraz emocje związane z Jekatieriną Kurakową, a dla niektórych po prostu “Katią”, wróciły za sprawą igrzysk olimpijskich w Mediolanie

Występ w programie dowolnym na igrzyskach w 2026 r. był dla Kurakowej ogromnym wyzwaniem. Polska reprezentantka wyjechała na lód jako szósta i zaprezentowała niezwykle ambitny program, w tym podwójnego axla oraz potrójnego lutza. Mimo błędu przy potrójnym rittbergerze hala nagrodziła ją owacjami na stojąco. Zaraz po występie, z wyraźną ulgą i dumą, wyznała:

Zobacz: Ależ występ Polki, to był show! Co za wieści z IO na koniec dnia
— Jestem bardzo szczęśliwa. Dziś na pierwszym treningu doznałam kontuzji nogi. Nawet nie czekałam do momentu, aż zacznie grać moja muzyka — zeszłam z lodu, bo nie byłam w stanie dalej jechać. Bardzo stresowałam się moją prawą nogą. Myślałam: “Jak wykonam lutza? Jak zrobię flipa?”.

Poradziłam sobie jednak bardzo dobrze. Miałam jeden błąd, ale reszta programu była czysta. Szczerze mówiąc, jestem bardzo dumna z tych igrzysk olimpijskich. To naprawdę dobry wynik — drugi najlepszy, jaki uzyskałam w ciągu ostatnich trzech sezonów. Myślę więc, że to dobry rezultat — stwierdziła.

Nota 113,23 pkt (łączna 173,37 pkt) dała jej chwilowe prowadzenie, ale przede wszystkim spokój ducha. Droga do tego miejsca była bowiem wyjątkowo kręta. Jechała przecież z kontuzją, lecz zdołała dokończyć swój czwartkowy występ w programie dowolnym, a po zakończeniu występu ucałowała lód. Ostatecznie zajęła 20. miejsce, daleko od pozycji medalowej

Już zakończyła karierę
Aby zrozumieć, jak wielkim sukcesem był dla Kurakowej start w Mediolanie, musimy cofnąć się do 2024 r. Wtedy to nasza reprezentantka przechodziła przez najtrudniejszy okres w karierze. Wyniki na początku tamtego sezonu były dalekie od ideału, co łyżwiarka przyjmowała z bolesną szczerością. Jak sama mówiła w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet: — Nie mam na sobie różowych okularów i nie będę zakrzywiać rzeczywistości. Nie jestem w stanie tego wytrzymać.

A to nie wszystko. Wówczas mierzyła się również z naturalnymi zmianami w ciele kobiety. — Te zmiany są po prostu masakryczne i nie dziwię się, że wiele zawodniczek kończy kariery w tym momencie. Nigdy bym nie uwierzyła, gdyby ktoś powiedział mi, że będę miała tak nieudane występy. Uznałabym, że to niemożliwe.

Przecież zawsze jeździłam czysto. A nagle zaczęłam popełniać masę błędów. To sytuacja, gdy wychodzisz na lód i nie czujesz swojego ciała. Przy wykonywaniu skoków nie potrafisz go skontrolować. A najgorsze jest to, że nie wiesz, jak to wytłumaczyć — zaznaczała.

Jekatierina Kurakowa po swoim występie
Jekatierina Kurakowa po swoim występie
Matthew Stockman / Getty Images
Kurakowa przyznała wówczas, że po nieudanych mistrzostwach Europy w styczniu 2023 r., na dwa tygodnie… zakończyła karierę, choć niektórzy mogli nawet tego nie zauważyć. — Byłam tak bardzo zagubiona… — wspominała. Samotna podróż do Londynu i Paryża, gdzie w cztery dni przeszła pieszo ponad 100 km, pozwoliła jej jednak dostrzec jedną rzecz: — Zrozumiałam, że strasznie tęsknię za lodowiskiem.

To właśnie w 2024 r. dokonała kluczowych zmian, zatrudniając jako trenera Florenta Amodio. Zmiana techniki skoków i podejścia do treningu była bolesna, ale konieczna. Kurakowa mówiła o swoim nowym szkoleniowcu z ogromnym szacunkiem: — Chcę, żeby Florent był moim ostatnim trenerem — mówiła. — Pierwszy raz napisał do mnie w 2021 r. Po trzech latach znowu się odezwał. Na początku chciał po prostu okazać mi wsparcie po nieudanych mistrzostwach Europy. Niczego nie oczekiwał. Gdy wszyscy uważali, że jestem w fatalnym miejscu, on powiedział: “wiesz co? Jesteś super. To tylko sport. Uwierz w siebie.

Mimo że Jekatierina urodziła się w Rosji, od 2019 r. reprezentuje Polskę i na każdym kroku podkreśla, jak ważny jest dla niej ten kraj. Jej relacja z Polską to nie tylko kwestia paszportu, ale głębokiego, emocjonalnego przywiązania. Niestety miłość do nowej ojczyzny spotyka się z brutalną reakcją w jej kraju pochodzenia. Kurakowa z bólem przyznała, że hejt, który na nią spływa, jest momentami trudny do udźwignięcia:

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247