NFL
Zrobił to jako jedyny! ➡
Ogromną radością polskiej reprezentacji zakończyły się piątkowe zmagania panczenistów na igrzyskach olimpijskich. Po srebro w rywalizacji na 10000 metrów sięgnął reprezentujący nasz kraj Władimir Semirunnij. Uwagę kibiców przyciągnęły elementy stroju Polaka. Nikt poza nim w takich nie jeździł.
Semirunnij, wicemistrz świata na 10000 metrów oraz mistrz Europy na dwukrotnie krótszym dystansie, był jednym z faworytów zmagań. Pojechał w trzeciej parze i uzyskał czas 12.39,08, który dał mu prowadzenie. Kolejną godzinę spędził czekając na to, co pokażą jego rywale. Ostatecznie szybszy o niespełna sześć sekund był tylko Czech Metodej Jilek.
Semirunnij udowodnił kapitalne przygotowanie do igrzysk, choć w rozmowie z dziennikarzami nie ukrywał, że liczył na jeszcze lepszy czas i pobicie rekordu olimpijskiego. Ciężka praca, włożona w treningi, pozwoliła mu stanąć na podium. Ale był jeszcze jeden element, który pomógł mu na lodzie.
Futurystyczny strój Polaka na igrzyskach. Oto powód
Uwagę kibiców przyciągnął strój Polaka. Jako jedyny w stawce wystąpił on w długich czarnych rękawicach. Jak tłumaczyła obecna w studio TVP Sport medalistka olimpijska w łyżwiarstwie szybkim. Luiza Złotkowska, miało to pomóc naszemu zawodnikowi uzyskać jeszcze bardziej aerodynamiczną sylwetkę w czasie jazdy.
A to nie jedyny element, który wyróżnił Semirunnija. Na torze pokazał się bowiem w kasku, przypominającym nieco te, w jakich rywalizują kolarze torowi. — Zupełnie nic w nim nie słyszę. Tylko swój oddech. Trener może krzyczeć, a ja widzę tylko jego twarz. Musimy korzystać z tablicy, żeby przekazywać informacje — mówił wicemistrz olimpijski w rozmowie z TVP Sport.
Semirunnij przed igrzyskami testował kilka kasków, ale ostatecznie postawił na taki o niezwykle futurystycznym wyglądzie. — Niedawno dostałem taki model, w jakim jeżdżą Holendrzy. Ma wpływać na aerodynamikę. Tak, jak mamy aero nakładki na ręce czy nogi. Najważniejsze, żeby nie kręcić w nim głową. Gdy jadę, patrzę w jeden punkt — mówił Dawidowi Brilowskiemu.
Semirunnij to drugi reprezentant Polski, który stanął na podium podczas tegorocznych zimowych igrzysk. Wcześniej srebro wywalczył skoczek narciarski, Kacper Tomasiak.
