NFL
Znów gorąco wokół Śląska Wrocław 😳 ➡
Znów gorąco wokół Śląska Wrocław. W sieci gruchnęła właśnie kolejna bomba dotycząca zarobków piłkarzy i członków sztabu szkoleniowego spadkowicza z Ekstraklasy. Tylko w grudniu przeznaczono na ten cel… blisko 2 mln zł. To kuriozum patrząc na to, jak wrocławianie radzą sobie w Betclic 1. Lidze. Szykuje się kolejna afera.
Wokół Śląska Wrocław wciąż nie brakuje kontrowersji. Po tym, jak fiaskiem zakończyły się kolejne rozmowy dotyczące prywatyzacji klubu w styczniu miejscy radni zasilili pierwszoligowca gigantyczną finansową kroplówką. Śląsk otrzymał dotacje w wysokości… 30 mln zł, co biorąc pod uwagę sytuacje w pierwszoligowej tabeli dodało tylko oliwy do ognia.
We Wrocławiu wrze, a teraz w sieci pojawiły się kolejne informacje o tym, jak gigantyczne środki trawione są przez zeszłorocznego spadkowicza z PKO Bank Polski Ekstraklasy. Stowarzyszenie Watchdog Polska zwróciło się bowiem do wrocławskiego klubu z prośbą o upublicznienie kwot, jakie w grudniu 2025 r. przekazano piłkarzom i członkom sztabu szkoleniowego.
Ze względu na to, że klub wciąż jest spółką miejską nie mógł zataić danych. Z informacji przekazanej przez Śląsk wynika, że w grudniu przekazano blisko… 2 mln zł dla 43 osób. Rekordzista zgarnął ponad 133 tys. zł, są też osoby, które zgarnęły blisko 100 tys. zł.
Sumy, które wyszczególnione są w raporcie nie muszą wynikać jedynie z zobowiązań grudniowych. Mogą zawierać również wcześniejsze zaległości, co oczywiście nie zmienia faktu, że dane są szokujące. Zwłaszcza, gdy kibice zerkną na tabelę Betclic 1. Ligi, w którym ekipa Ante Simundzy zajmuje dopiero dziewiąte miejsce. I ma już 16 pkt straty do liderującej Wisły Kraków.
