NFL
Zespół do spraw rozliczeń PiS chce ścigać Andrzeja Dudę. Jest odpowiedź Kancelarii

Parlamentarny zespół do spraw rozliczeń PiS poinformował, że złoży do prokuratury zawiadomienie o “uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Andrzeja Dudę”. Chodzi o nieodebranie przysięgi od trzech sędziów powołanych w 2015 r. do Trybunału Konstytucyjnego oraz podpisanie nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Kancelaria Prezydenta skomentowała w rozmowie z PAP, że “subiektywne zarzuty” w tej sprawie są “są całkowicie abstrakcyjne i bezpodstawne”.
Wiceszef zespołu do spraw rozliczeń PiS poseł KO Piotr Głowski poinformował o złożeniu wniosku do prokuratury na piątkowej konferencji w Sejmie. — Realizując naszą obietnicę wyborczą i zobowiązanie do pracy w tym zespole, składamy zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wraz z wnioskiem o ściganie i wszczęcie śledztwa w zakresie działań prezydenta Andrzeja Dudy jako funkcjonariusza publicznego — opisał.
Poseł KO wskazał, że we wniosku znalazły się dwa punkty. — Jeden dotyczy chyba praprzyczyny wszystkich naszych problemów związanych z prawem, czyli tego, że prezydent nie odebrał ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego: Andrzeja Jakubeckiego, Krzysztofa Ślebzaka, Romana Hausnera, pomimo ustawowego obowiązku — powiedział Głowski.
Drugi odnosi się do tego, że już w 2017 r. Andrzej Duda podpisał sprzeczną z konstytucją ustawę z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o KRS. (…) Obydwa te działania mają absolutnie znamiona czynu, który został określony w art. 231 Kodeksu karnego, i mówi o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. W jednym i drugim punkcie, który się tam znajduje, kary wynoszą ograniczenie lub pozbawienie wolności, odpowiednio do lat 3 i do lat 10 — zaznaczył polityk.
Kancelaria Prezydenta zaznaczyła w oświadczeniu dla PAP, że “prezydent RP Andrzej Duda podczas sprawowanego urzędu działa zawsze w granicach prawa i na podstawie prawa”. “Subiektywne opinie czy zarzuty przedstawiane przez posła KO Piotra Głowskiego w imieniu »zespołu do spraw rozliczeń PiS« są całkowicie abstrakcyjne i bezpodstawne” — czytamy w komunikacie.
Odnosząc się do zarzutów wobec głowy państwa, Kancelaria przekazała, że “w przypadku ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa wskazać należy, że ustawy, które są uchwalone przez Sejm i Senat, a następnie przekazane przez marszałka Sejmu do podpisu prezydenta RP korzystają z domniemania konstytucyjności”.
“Jest to podstawa prawa konstytucyjnego. Domniemanie konstytucyjności ustawy lub jej przepisu może być obalone wyłącznie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Tylko Trybunał Konstytucyjny jest wyłącznie uprawniony do oceny zgodności ustawy z Konstytucją. To także podstawa prawa konstytucyjnego w Polsce. Takich uprawnień nie ma żaden innych organ władzy publicznej, w tym jednostkowy poseł lub grupa posłów spotykająca się w zespole międzyparlamentarnym” — przekazano.
Kancelaria dodała, że w “kwestii powołań sędziów TK wskazać należy, że w świetle uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 sierpnia 2024 r. Trybunał w związku ze zgłaszanymi przez uczestników postępowań przed Trybunałem wniosków o wyłączenie sędziego, czterdziestokrotnie uznał, że brak jest podstaw do wyłączenia sędziów i kwestionowania powołanych sędziów TK”. “Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego w wyżej powołanej uchwale wyraźnie zaznaczyło, że wszyscy obecni sędziowie Trybunału zostali wybrani w sposób obowiązujący w Polsce od 1990 r., a zatem przez większość sejmową. Następnie złożyli ślubowanie wobec Prezydenta RP i zostali dopuszczeni do orzekania” — dodano.
Prezydencka administracja podkreśliła, że “zgodnie z art. 145 ust. 1. Konstytucji prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, a wyłączna odpowiedzialność prezydenta przed Trybunałem Stanu wyłącza możliwość wszczęcia postępowania karnego przez prokuratora i jego prowadzenie w świetle art. 17 par. 1 k.p.k.”.
“W związku z powyższym zapowiedź »zespołu do spraw rozliczeń PIS« należy ocenić jako wyłączne działanie o charakterze politycznym oraz niemające żadnych podstaw prawnych i faktycznych” — zaznaczyła Kancelaria Prezydenta.
Historia kwestionowanych zmian w TK zaczęła się 8 października 2015 r., kiedy Sejm VII kadencji wybrał — przede wszystkim głosami ówczesnej koalicji rządzącej PO-PSL — pięciu nowych sędziów: Romana Hausera, Krzysztofa Ślebzaka, Andrzeja Jakubeckiego, Bronisława Sitka i Andrzeja Sokalę, którzy mieli być następcami trzech sędziów kończących kadencję 6 listopada i dwóch sędziów, których kadencje kończyły się w grudniu, a więc już w czasie następnej kadencji parlamentarnej.
Podstawą była nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym z czerwca 2015. Zezwalała ona Sejmowi VII kadencji, gdzie większość miała koalicja PO-PSL, na wybór nowych sędziów trybunału, choć ich kadencje miały rozpocząć się już po jesiennych wyborach parlamentarnych w 2015 r., czyli w trakcie VIII kadencji Sejmu. Wybór tych sędziów na 17 dni przed wyborami był oceniany jako wybór “na zapas”, gdyż rządząca koalicja PO-PSL spodziewała się wyborczej porażki
