Connect with us

NFL

Zaskoczy was tgo

Published

on

Paulina Smaszcz od lat wzbudza emocje swoimi wypowiedziami, ale ostatnio postanowiła zmienić taktykę. Po bardzo głośnym i medialnym związku z Maciejem Kurzajewskim, który wszyscy śledziliśmy niemal w czasie rzeczywistym, celebrytka ogłosiła nowy rozdział. Tym razem stawia na całkowitą dyskrecję w sprawach sercowych. Choć w jej życiu pojawił się nowy partner, jego twarz pozostaje dla opinii publicznej zagadką. W rozmowie z magazynem „Party” Paulina Smaszcz postawiła sprawę jasno: po tym, co przeszła w blasku fleszy, chce zachować szczegóły obecnego życia dla siebie. To ciekawy zwrot akcji u osoby, która wcześniej nie bała się publicznych konfrontacji. Wygląda na to, że nauczona doświadczeniem, tym razem zamierza chronić swoją prywatność za wszelką cenę. Nowy wybranek nie jest osobą publiczną i, jak zapewnia sama zainteresowana, tak ma zostać.

Ja nigdy nie pokażę swojego partnera. Na moim profilu już nie zobaczysz mojej wnuczki, moich synów, mojego partnera. – stanowczo zaznaczyła

Oczywiście w internecie nic nie ginie, a ciekawość obserwatorów jest nienasycona. Pod zdjęciami, na których widać jedynie skrawek sylwetki tajemniczego mężczyzny, od razu posypały się prośby. Jedna z internautek rzuciła bezpośrednie: „No pokaż”, licząc pewnie na to, że celebrytka ulegnie namowom. Reakcja była jednak błyskawiczna i wyjątkowo sucha. Smaszcz ucięła temat jednym słowem: „Nie”. W świecie show-biznesu, gdzie każdy szczegół z życia prywatnego jest zazwyczaj towarem na sprzedaż, taka asertywność może dziwić. Można odnieść wrażenie, że to próba odzyskania kontroli nad własnym wizerunkiem. Po burzliwym rozstaniu z Kurzajewskim, Paulina najwyraźniej zrozumiała, że nie wszystko jest na sprzedaż, a spokój w domu jest wart więcej niż setki polubień pod zdjęciem z nowym ukochanym. 

Paulina Smaszcz nie byłaby sobą, gdyby na dłużej pozwoliła o sobie zapomnieć. Samozwańcza „Kobieta petarda” znów szykuje się do medialnej ofensywy, a w sieci huczy od domysłów. Tym razem scenariusz jest klasyczny: zapowiedź wielkiego wywiadu, który ma wyjaśnić wszystko, co ostatnio działo się w jej życiu. Smaszcz planuje pojawić się w jednej z popularnych śniadaniówek, by – jak to ma w zwyczaju – szczerze i bez owijania w bawełnę opowiedzieć o swoich nowych związkach oraz zmianach zawodowych. W świecie polskiego show-biznesu mało kto potrafi tak dawkować napięcie. Choć wiadomo, że rozmowa się odbędzie, to konkretna data i nazwa stacji wciąż pozostają w sferze domysłów. To sprytny ruch, bo nic tak nie nakręca zainteresowania, jak odrobina niedopowiedzenia. Można się spodziewać, że Paulina Smaszcz nie będzie gryźć się w język i ponownie odniesie się do swojej relacji z Maciejem Kurzajewskim lub nowym partnerem, o którym ostatnio robi się coraz głośniej.

Dla jednych to męczące, dla innych fascynujące, ale trzeba przyznać, że Smaszcz opanowała budowanie własnej marki do perfekcji. Jej wystąpienia rzadko przechodzą bez echa. Fani spodziewają się emocjonalnego rollercoastera i kolejnych mocnych cytatów, które przez następne dni będą krążyć po portalach plotkarskich. Czy dowiemy się czegoś przełomowego? Znając temperament gwiazdy, na pewno nie będzie to nudna rozmowa o pogodzie. Na ten moment musimy uzbroić się w cierpliwość. Zapowiedź wywiadu już spełniła swoje zadanie – oczy wszystkich znów są zwrócone na Paulinę. Pozostaje tylko czekać, aż zasiądzie na kanapie w studio i odpali kolejną medialną racę. Jedno jest pewne: w tym przypadku cisza przed burzą nigdy nie trwa zbyt długo, a widzowie programów śniadaniowych już mogą szykować popcorn.

Paulina Smasz z intymnym wpisem
Koniec stycznia w kalendarzu Pauliny Smaszcz to od lat kumulacja ważnych dat. Jeszcze niedawno 29 stycznia świętowała urodziny Macieja Kurzajewskiego, ale ten rozdział jest już definitywnie zamknięty. Teraz uwaga skupia się na dacie 31 stycznia. To właśnie wtedy urodziny obchodzi jej obecny partner, co Smaszcz postanowiła odnotować w sieci w dość konkretny, choć oszczędny sposób. Na wrzuconym zdjęciu widzimy uśmiechniętą celebrytkę wtuloną w ukochanego. Co ciekawe, jego twarz została zasłonięta emotikoną tortu. To jasny sygnał – Paulina chce się chwalić szczęściem, ale samego partnera wciąż trzyma w cieniu, z dala od portali plotkarskich. Podpis pod fotką był krótki: „Babe, you know everything”. Bez zbędnego lania wody i kwiecistych poematów, do których przyzwyczaiła nas wcześniej.

Warto zauważyć kontrast w tym, jak ten czas spędzał jej były mąż. Maciej Kurzajewski swoje święto celebrował spokojnie – był spacer z psami i domowy tort. Jego obecna żona, Katarzyna Cichopek, nagrała nawet, jak śpiewa mu „Sto lat”. W tym samym czasie Smaszcz publikowała nagrania z basenu, pokazując, że tryska energią i niczym się nie przejmuje. Wyglądało to na klasyczny komunikat: „idę dalej i czuję się świetnie”. O nowym wybranku Smaszcz wiemy tyle, ile sama zdradziła w wywiadach. To Duńczyk, z którym najpierw łączyły ją sprawy zawodowe, a potem coś więcej. Paulina podkreśla, że w tej relacji liczy się dla niej przede wszystkim wsparcie i spokój. Choć przez lata kojarzona była głównie z głośnymi wypowiedziami na temat byłego małżeństwa, teraz wydaje się skupiona na budowaniu nowej rzeczywistości. Wygląda na to, że duński spokój dobrze jej służy, a życie u boku „tajemniczego partnera” to etap, w którym w końcu czuje się na właściwym miejscu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247