Connect with us

NFL

Zaskakujące słowa❗👀 ➡

Published

on

Wrze po wyborze składu kadry skoczków na igrzyska. Maciej Maciusiak postawił na Kacpra Tomasiaka, Kamila Stocha i Pawła Wąska. Szczególnie to trzecie nazwisko jest szeroko omawiane, bo Wąsek w tym sezonie prezentował się słabo. Były trener i prezes PZN Apoloniusz Tajner broni jednak trenera. Co więcej, nie wyklucza nawet szans medalowych!

Decyzję trenera Macieja Maciusiaka zarząd Polskiego Związku Narciarskiego zaakceptował i ogłosił w czwartek, co zepchnęło w cień kwalifikacje do mistrzostw świata w lotach w Oberstdorfie. Nic dziwnego, Polacy w Niemczech skaczą słabo, a w składzie zgłoszonym przez trenera Maciusiaka znalazła się wielka niespodzianka, bo w ostatnich tygodniach mało kto dawał szansę Wąskowi.

Rewelacja i lider naszej kadry w poprzednim sezonie w tym spisuje się marnie. W 16 startach w PŚ punktował siedmiokrotnie. Tylko raz, w Engelbergu, był w drugiej dziesiątce (13.). A jednak to na niego postawił Maciusiak, choć stabilniejszą formą może pochwalić się Maciej Kot, z kolei Dawid Kubacki ostatnio spisywał się nieźle w Sapporo (był 15. w drugim konkursie).

Na pewno jest zaskoczenie z Pawłem Wąskiem, ale tu akurat mam pełne zaufanie do Maćka. Jeżeli tak zawnioskował, zarząd związku to przyjął, to muszą stać za tym argumenty — mówi były prezes PZN Apoloniusz Tajner.

Zdaniem byłego trenera Adama Małysza z pewnością nie znamy wszystkich okoliczności. — Zawodnik mógł na przykład zwyżkować formą i to było widać na treningach, a pewnie widział kilkadziesiąt skoków — przekonuje.

Powodów do optymizmu jednak nie ma. Oprócz Wąska do Włoch jedzie Kamil Stoch, który skacze przeciętnie, a wszystkie nadzieje wiążemy z 18-letnim Kacprem Tomasiakiem.

Nie ma innego wyjścia. Kacper jest aktualnie w najlepszej formie i tu nie ma co dyskutować. Cieszę się, że nie pojechał na te loty, bo był mu potrzebny odpoczynek. To są takie takie manewry, które trenerzy powinni stosować, czyli wyłączać z rywalizacji, dać odpocząć, skumulować energię. Taka superkompensacja może się pojawić i wtedy zawodnik jest jeszcze lepszy niż do tej pory. Może trafi z dyspozycją dnia i warunkami atmosferycznymi, wtedy może być niespodzianka — twierdzi Tajner.

Niespodzianka to medal? — Tak, on może być nieobliczalny. Konkursy olimpijskie są co cztery lata i czasem zdarzają się cuda. Choć u Kacpra nie potrzeba cudów, to jest chłopak, który pojawia się w dziesiątce od dwóch miesięcy — przekonuje były prezes.

Nadzieje związane z Tomasiakiem mają podstawy. Gorzej z resztą. — Kamil i jego wyjazd to też nie jest decyzja do kwestionowania. Jeśli chodzi o Wąska, także trzeba zrozumieć, bo na co dzień trener jest z zawodnikami i wie, co robi — mówi Tajner.

Wielu ekspertów zwraca uwagę, że trener Maciusiak mógł postawić na Kubackiego, który był dosyć przyzwoity w Sapporo albo na Kota, który utrzymuje się na poziomie trzeciej dziesiątki. Maciusiak podjął jednak duże ryzyko.

To jest ryzyko, ale ja ufam. Wąsek nie był wymieniany wśród kandydatów w publicznej dyskusji, ale sam go nie widziałem na skoczni. Maciek wybierał trzech z pięciu i podjął swoją decyzję — uważa Tajner.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247