NFL
Zaskakujące sceny 😳😳
Po bardzo dobrze przyjętej, jubileuszowej serii, stacja Polsat nie zwlekała z decyzją o kontynuacji. Oficjalnie potwierdzono, że program wróci na antenę 1 marca 2026 roku. Obecna odsłona jest 18. edycją realizowaną przez tę stację, a jednocześnie 31. sezonem w całej polskiej historii formatu Taniec z Gwiazdami.
W tygodniach poprzedzających start w sieci pojawiało się mnóstwo nieoficjalnych informacji i spekulacji dotyczących obsady. Produkcja długo nie odkrywała kart, podsycając zainteresowanie widzów. Ostatecznie jednak rozwiała wszelkie wątpliwości, publikując pełną listę nazwisk, które w tym sezonie zawalczą o Kryształową Kulę.
Na parkiecie zobaczymy: Emilię Komarnicką, Piotra Kędzierskiego, Kacpra „Jaspera” Porębskiego, Kamila Nożyńskiego, Mateusza Pawłowskiego, Małgorzatę Potocką, Gamou Falla, Magdę Boczarską, Paulinę Gałązkę, Natalię „Natsu” Karczmarczyk, Izabellę Miko oraz Sebastiana Fabijańskiego. To mieszanka aktorów, osobowości medialnych i twórców internetowych, co może przełożyć się na bardzo zróżnicowany poziom tanecznych umiejętności i – co równie ważne – ogromne emocje w kolejnych tygodniach.
Już sam skład pokazuje, że produkcja postawiła na rozpoznawalność i wyraziste osobowości. Widzowie mogą więc spodziewać się nie tylko technicznej rywalizacji, ale też mocnych charakterów, które w tego typu programie często odgrywają kluczową rolę.
Dancing With The Stars. Taniec z Gwiazdami, Fot. Facebook/tanieczgwiazdamipolsat
Bilety na 18. edycję „Tańca z Gwiazdami” wyprzedane w kilka chwil
Ogromne zainteresowanie programem było widać jeszcze przed emisją pierwszego odcinka. Sprzedaż wejściówek na nagrania ruszyła 3 lutego 2026 roku punktualnie o godzinie 10:00 i niemal natychmiast wywołała poruszenie wśród fanów.
Ceny nie należały do niskich. Za możliwość obejrzenia pojedynczego odcinka z widowni trzeba było zapłacić 316 zł, natomiast udział w wielkim finale wyceniono na 421 zł od osoby. Mimo to zainteresowanie przerosło oczekiwania. Pula miejsc na premierowy odcinek zniknęła błyskawicznie. Wiele osób, które próbowały kupić bilety dokładnie w momencie rozpoczęcia sprzedaży, nie miało szans na finalizację transakcji, ponieważ wszystkie miejsca zostały wykupione w ekspresowym tempie.
Taki scenariusz jasno pokazuje, że marka programu wciąż przyciąga tłumy. Wysokie ceny nie odstraszyły fanów, a wręcz przeciwnie – tempo sprzedaży potwierdziło, że emocje wokół 18. edycji narastały na długo przed jej telewizyjnym startem.
Taką emeryturę dostają od ZUS nauczycielki. Ta kwota to nie żart
Czytaj dalej
Ogromna wpadka w “Tańcu z Gwiazdami”. Tancerz musiał ratować sytuację!
Czytaj dalej
Premierowy odcinek 18. edycji „Tańca z Gwiazdami” zaskoczył od pierwszych sekund
Inauguracyjny odcinek rozpoczął się zgodnie z ramówką o godzinie 19:55. Na widzów czekał jednak nie tylko powrót znanych twarzy, ale też zupełnie nowa oprawa otwarcia. Program tradycyjnie poprowadzili Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna, a już pierwsze dźwięki charakterystycznej muzyki wywołały wyraźne poruszenie wśród fanów.
Największym zaskoczeniem była jednak sama forma wejścia uczestników. Produkcja zrezygnowała z klasycznego, uroczystego schodzenia par po schodach, które przez lata było jednym z symboli show. Zamiast tego widzowie przenieśli się do stylizowanej, hotelowej przestrzeni. W eleganckim lobby, przy recepcji, na uczestników czekali prowadzący, wcielający się w rolę gospodarzy tego miejsca.
To właśnie przy recepcyjnej ladzie rozgrywały się pierwsze chwile nowej edycji. Tancerze podchodzili do swoich gwiazd w filmowej scenerii, a w tle lektor przedstawiał wszystkie pary startujące w sezonie. Taki zabieg całkowicie przełamał dotychczasowy schemat i nadał premierze świeżości, której wielu widzów mogło się nie spodziewać.
Już sam początek pokazał, że 18. edycja nie zamierza powielać sprawdzonych rozwiązań, lecz próbuje nadać programowi nową dynamikę. A to dopiero pierwszy krok w walce o Kryształową Kulę.
