NFL
Zaraz się zacznie. Karol Nawrocki znowu to zrobi. Paweł Kukiz już mówi wprost o decyzji prezydenta Czytaj więcej:
Program SAFE (Security Action for Europe) to nowy instrument finansowy Unii Europejskiej, którego celem jest wsparcie państw członkowskich w zwiększaniu wydatków na obronność. Mechanizm zakłada możliwość zaciągania przez kraje UE niskooprocentowanych pożyczek przeznaczonych m.in. na zakup sprzętu wojskowego, rozwój infrastruktury obronnej oraz wzmocnienie przemysłu zbrojeniowego. Według informacji podawanych przez rząd, Polska mogłaby uzyskać w ramach SAFE nawet około 43,7 mld euro.
Zgodnie z deklaracjami strony rządowej, zdecydowana większość środków pozyskanych z SAFE miałaby trafić do krajowego przemysłu obronnego, co miałoby wzmocnić potencjał produkcyjny polskich zakładów i zmniejszyć zależność od zagranicznych dostawców uzbrojenia. Program jest prezentowany jako jeden z kluczowych elementów długofalowej strategii bezpieczeństwa państwa w obliczu wojny w Ukrainie i rosnących napięć geopolitycznych w Europie Środkowo-Wschodniej.
Projekt ustawy wdrażającej SAFE został przyjęty przez Sejm i trafił do dalszych prac parlamentarnych, co wywołało ostrą debatę polityczną. Część środowisk podnosi argument, że korzystanie z unijnego instrumentu finansowego może wiązać się z dodatkowymi zobowiązaniami wobec instytucji europejskich. Właśnie ten aspekt stał się jednym z głównych punktów krytyki zgłaszanych przez Pawła Kukiza.
Paweł Kukiz (fot. Adam Burakowski/East News)
Dlaczego Kukiz nie zagłosował? Mówi o ryzyku finansowym
Paweł Kukiz w rozmowie z „Faktem” ujawnił, że podczas głosowania nad programem SAFE wstrzymał się od głosu, mimo że popiera wzmacnianie zdolności obronnych Polski. Polityk zaznaczył, że jego sprzeciw nie dotyczy samej idei zbrojeń, lecz sposobu ich finansowania poprzez unijne pożyczki.
Przypomnę, że podczas głosowania nad SAFE wstrzymałem się od głosu. Uważam, że Polska powinna zdecydowanie i pilnie wzmacniać swoje zdolności obronne, jednak wiele zastrzeżeń dotyczących sposobu finansowania w ramach programu uważam za zasadne
-powiedział polityk w rozmowie
Poseł zwrócił uwagę, że choć pożyczki w ramach SAFE są korzystne pod względem oprocentowania, to w jego ocenie niosą ze sobą ryzyko uzależnienia się od instytucji unijnych. Wskazał, że Polska powinna rozważyć także inne formy pozyskiwania środków, nawet jeśli byłyby one droższe. Jako przykład podał emisję obligacji skarbowych, która mogłaby dać większą niezależność decyzyjną.
Kukiz nie kwestionuje potrzeby szybkich inwestycji w obronność, ale podkreśla, że bezpieczeństwo państwa powinno iść w parze z zachowaniem pełnej kontroli nad strategicznymi decyzjami finansowymi. Jego stanowisko odzwierciedla obawy części polityków, którzy wskazują na długofalowe skutki zadłużania się w ramach wspólnych mechanizmów unijnych.
Burza w PiS. Kaczyński szykuje zmiany. “Nie będzie świętych krów”
Czytaj dalej
Kammel w końcu się przyznał! Ludzie szeptali za plecami
Czytaj dalej
Kukiz stawia sprawę jasno. Co zrobiłby prezydent na jego miejscu?
Po przejściu ścieżki parlamentarnej ustawa wdrażająca program SAFE trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, którego decyzja będzie kluczowa dla dalszych losów projektu. W przestrzeni publicznej pojawiły się spekulacje dotyczące ewentualnego weta, szczególnie w kontekście krytycznych głosów płynących ze środowisk związanych z Prawem i Sprawiedliwością.
Paweł Kukiz w rozmowie z „Faktem” przyznał, że ewentualna decyzja prezydenta o niepodpisaniu ustawy byłaby dla niego zrozumiała. Polityk wskazał na brak zaufania do instytucji unijnych, przypominając wcześniejsze spory wokół wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Jeśli pan prezydent zdecyduje się nie podpisać tej ustawy, taka decyzja będzie dla mnie w pełni zrozumiała. Mam poważne wątpliwości co do przyjmowania środków od tych samych instytucji, które przez długi czas, z powodów politycznych i wspierania dzisiejszej całkowicie uległej brukselskim elitom władzy, zwlekały z uruchomieniem nam funduszy z Krajowego Planu Odbudowy
-podkreślił Kukiz
Paweł Kukiz zdradził również co on by zrobił na miejscu prezydenta.
Prezydent może uznać, iż ustawa w obecnym kształcie powinna zostać zawetowana. Na jego miejscu obecnego projektu najprawdopodobniej bym nie podpisał
– podsumował
Decyzja głowy państwa może przesądzić o dalszym kierunku polskiej polityki obronnej i relacjach z Unią Europejską w zakresie finansowania bezpieczeństwa. Spór wokół SAFE pokazuje, że nawet przy szerokiej zgodzie co do potrzeby zbrojeń, sposób ich realizacji pozostaje przedmiotem poważnych podziałów politycznych.
