Connect with us

NFL

Zamordował swoją córeczkę. Ujawniono wstrząsające szczegóły zbrodni. To się działo chwilę wcześniej

Published

on

Krótko przed tragedią w mieszkaniu panował spokój. Nic nie zapowiadało dramatu, który w jednej chwili zniszczył życie całej rodziny i wstrząsnął opinią publiczną. Śledczy wprost przyznają: motyw działania ojca pozostaje niewyjaśniony, a to, co wydarzyło się w Ustce, wciąż budzi więcej pytań niż odpowiedzi.

ustaleń prokuratury oraz relacji bliskich wynika, że tuż przed atakiem w mieszkaniu nie dochodziło do konfliktu. Rodzina spędzała wspólnie czas. Według dostępnych informacji grali w karty, rozmawiali, atmosfera była spokojna.

Nie pojawiły się sygnały napięcia, agresji ani zapowiedzi przemocy. Nic nie wskazywało na to, że za chwilę dojdzie do tragedii.

W pewnym momencie 44-letni funkcjonariusz SOP wstał od stołu i poszedł do kuchni. Po chwili wrócił z nożem. Nie padły żadne słowa ostrzeżenia.

Atak był gwałtowny i niespodziewany. Czteroletnia córka zginęła na miejscu. Ranne zostały także inne osoby przebywające w mieszkaniu. Najstarszemu dziecku udało się uciec i wezwać pomoc.

Mimo natychmiastowej reakcji służb i prób ratowania dziewczynki, jej życia nie udało się uratować.

Sąsiedzi mówili później o krzykach i wołaniu o pomoc. Policja i pogotowie pojawiły się bardzo szybko, jednak skala obrażeń była zbyt poważna.

Prokuratura: motyw pozostaje nieznany
Śledczy od początku podkreślają, że nie są w stanie wskazać logicznego motywu działania sprawcy. W oficjalnych komunikatach pojawia się jednoznaczne stanowisko.

„Po ludzku nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć”
– przekazał prokurator po wykonaniu pierwszych czynności procesowych.

Nie ujawniono informacji o konflikcie rodzinnym, sporze ani wcześniejszych aktach przemocy. Nic nie wskazuje na zaplanowane działanie.

Stan psychiczny i badania. Brak wcześniejszych sygnałów
Według dostępnych danych funkcjonariusz posiadał aktualne badania psychologiczne i lekarskie, które dopuszczały go do służby. Nie wykazywały one nieprawidłowości.

Na tym etapie nie potwierdzono, by przed tragedią istniały sygnały ostrzegawcze dotyczące jego kondycji psychicznej. Prokuratura zleciła jednak opinię biegłych psychiatrów, która ma odpowiedzieć na pytanie o jego poczytalność w chwili ataku.

To właśnie wyniki tej opinii mogą w przyszłości wyjaśnić, czy doszło do nagłego załamania psychicznego, czy innego zaburzenia, które nie zostało wcześniej zdiagnozowane.

Po zatrzymaniu funkcjonariusz został zawieszony, a wobec niego uruchomiono procedurę wydalenia ze służby. Zapowiedziano również analizę dokumentacji i przebiegu jego kariery zawodowej.

Instytucje państwowe podkreślają, że sprawa ma charakter indywidualny, jednak tragedia wywołała dyskusję o systemie badań psychologicznych i wsparciu funkcjonariuszy służb.

Cisza wokół motywów. Pytania pozostają bez odpowiedzi
Na dziś nie ma jednej odpowiedzi, która tłumaczyłaby, dlaczego ojciec zaatakował własne dziecko. Prokuratura nie wyklucza żadnego scenariusza, ale podkreśla, że dopiero dalsze ekspertyzy pozwolą zbliżyć się do prawdy.

Jedno pozostaje pewne: to jedna z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich lat, a jej skutki na długo pozostaną w pamięci opinii publicznej

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247