NFL
Zamieszanie! ➡ Nagłe wieści przed meczem Igi Świątek! Przegrała z władzami Australian Open. Kulisy
Nagłe wieści przed meczem Igi Świątek! Przegrała z władzami Australian Open. Kulisy
Zamieszanie w Australian Open! Jak ujawnił Jim Courier, przed meczem Igi Świątek z Maddison Inglis doszło do “ogromnej bitwy”. Powodem były ustalenia dotyczące godziny pojedynku Polki z Australijką. Nasza rodaczka chciała grać w sesji dziennej, a tamtejsza telewizja nie mogła się na to zgodzić. — Nie można pozwolić, żeby “więźniowie rządzili w zakładzie karnym” — padło nawet na antenie Tennis Channel. Powody są jasno opisane. Oto kulisy.
Już w poniedziałek ok. godz. 9.00 czasu polskiego Iga Świątek (2. WTA) podejmie Maddison Inglis (168.) w czwartej rundzie Australian Open. W Melbourne będzie to jednak dopiero godz. 19.00. I jak się okazało na kilka godzin przed tym starciem, właśnie o czas rozgrywania spotkania doszło do “ogromnej bitwy” za kulisami wielkoszlemowej imprezy. Wszystko ujawnił na łamach Tennis Channel były tenisista, a obecnie ekspert Jim Courier.
Wczorajsze spotkanie dotyczące harmonogramu trwało wyjątkowo długo. Doszło do ogromnej bitwy, ponieważ Świątek chciała meczu w sesji dziennej. A australijska stacja telewizyjna desperacko chciała, aby Australijka [Maddison Inglis] grała w najlepszym czasie antenowym. Za to właśnie płacą ogromne pieniądze i mogę wam powiedzieć, że była to długa, wyczerpująca batalia — zaczął.
finalnie władze Australian Open stanęły po stronie telewizji. — Ostatecznie Channel 9 dostał to, czego chciał, a także to, czego chciał turniej. Iga nie dostała tego, czego chciała. […] Nie wiem, dlaczego chciała grać w ciągu dnia, ponieważ od tego momentu większość meczów będzie rozgrywana wieczorem. Oczywiście, gdy dojdzie do półfinałów i finałów, wszystkie mecze kobiet będą rozgrywane wieczorem — dodał Courier.
Ze strony jednej z ekspertek, która również znajdowała się w studio Tennis Channel padło szokujące porównanie do… więźniów. — Nie można pozwolić, żeby “więźniowie rządzili w zakładzie karnym”. Każdy gracz ma swoje zdanie, ale ostatecznie to jest biznes. I jak powiedział Jim, australijska telewizja powinna wygrać — padło. Na koniec Courier zwrócił też uwagę na czas w Polsce.
A tak przy okazji, jej występ o godz. 11.30 [czasu australijskiego, w Polsce 1.30] jest fatalny dla Europy. W miejscu, z którego pochodzi, jest wtedy środek nocy. Gra w sesji wieczornej ma o wiele więcej sensu — podsumował były tenisista, a obecnie ekspert. Finalnie Świątek zmierzy się z Inglis o godz. 9.00 czasu polskiego, czyli w sesji wieczornej. Teoretycznie jest to korzystniejsze zarówno dla Australijczyków, jak i fanów z Polski (czy Europy), ale jak widać, życzenie zawodniczki co do godziny meczu było inne. I nie zostało spełnione.
