NFL
Z ostatniej chwili, fani są w żałobie 😭
W poniedziałek 16 lutego świat obiegła smutna informacja, która zasmuciła wszystkich fanów kina. Nie żyje Robert Duvall – jeden z najwybitniejszych i najbardziej cenionych aktorów w historii światowego kina. Artysta zmarł 15 lutego 2026 roku w wieku 95 lat. Informację o jego śmierci przekazała jego żona, Luciana Duvall, publikując oświadczenie w mediach społecznościowych. Aktor odszedł spokojnie w swoim domu w Middleburgu, otoczony rodziną i najbliższymi. Rodzina poprosiła o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.
Wiadomość o śmierci Duvalla wywołała poruszenie w środowisku filmowym na całym świecie. Przez ponad siedem dekad pozostawał aktywny zawodowo, regularnie pojawiając się w najważniejszych produkcjach Hollywood. Był aktorem niezwykle wszechstronnym, cenionym zarówno za role pierwszoplanowe, jak i drugoplanowe, które często nadawały filmom wyjątkowej głębi. Jego talent doceniali nie tylko widzowie, lecz także krytycy i twórcy filmowi.
Rozwiń
Od ról drugoplanowych do Oscara. Kariera, która uczyniła go legendą kina
Robert Selden Duvall urodził się 5 stycznia 1931 roku w San Diego w Kalifornii, w USA. Jego kariera aktorska trwała blisko siedem dekad i obejmowała ogromną liczbę ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych. Według danych biograficznych aktor rozpoczął pracę w branży w latach 50. XX wieku, a jego talent i wszechstronność szybko zwróciły uwagę krytyków i widzów.
Wczesne sukcesy przyniosły mu role drugoplanowe w takich klasykach jak To Kill a Mockingbird (1962), gdzie zagrał postać Boo Radleya, czy też w The Godfather (Ojciec chrzestny) Francisa Forda Coppoli, gdzie wcielił się w Toma Hagena – consigliere rodziny Corleone. Te role ugruntowały jego pozycję jako jednego z najciekawszych aktorów charakterystycznych swojego pokolenia.
Duvall zdobył szerokie uznanie także jako aktor pierwszoplanowy. Oscara za najlepszą rolę męską otrzymał za film Tender Mercies (Pod czułą kontrolą) z 1983 roku – nagroda ta była zwieńczeniem jego dotychczasowej pracy i potwierdzeniem statusu legendy kina. Ponadto był wielokrotnie nominowany do prestiżowych nagród filmowych, w tym do kolejnych Oscarów i Złotych Globów.
Jego kariera obejmowała role w tak różnorodnych produkcjach jak Apocalypse Now, Network, The Great Santini, czy The Apostle. Duvall był również reżyserem i producentem, a jego filmografia obejmuje projekty, w których występował zarówno na dużym ekranie, jak i w telewizji.
Jego ostatnie role to występy w filmach Hustle (2022) i The Pale Blue Eye (2022), które potwierdziły, że aktor działał w branży aż do późnej starości, ciesząc się szacunkiem młodszych twórców oraz publiczności.
Maciej z „ŚOPW” najpierw zostawił Kasię, a teraz coś takiego. Nowy rozdział w Walentynki
Czytaj dalej
Zmiany w rencie wdowiej od marca. Eksperci przewidują wzrost kwot
Czytaj dalej
Poruszające pożegnanie i hołdy z całego świata. Tak żegnają legendę
Śmierć Roberta Duvalla została potwierdzona 16 lutego 2026 r. przez jego żonę Lucianę.
Wczoraj pożegnaliśmy mojego ukochanego męża, drogiego przyjaciela i jednego z najwspanialszych aktorów naszych czasów. Bob odszedł spokojnie w domu, otoczony miłością i wsparciem…
-napisała żona aktora
Świat kina i fani na całym świecie zaczęli oddawać hołd jego pracy niemal natychmiast po wiadomości o jego śmierci. Amerykańskie media informują, że Duvall zmarł w swoim domu w Middleburgu, w stanie Virginia, a rodzina poprosiła o prywatność w tych trudnych chwilach.
Kariera aktora była nie tylko długa, ale i bardzo wpływowa – pozostawił trwały ślad w historii Hollywood. Jego role w Ojcu chrzestnym, Czasie Apokalipsy czy Lonesome Dove są wciąż wspominane jako jedne z najwybitniejszych w historii kina. Wiele publikacji podkreśla dziś, że Duvall był jednym z tych artystów, których talent potrafił wznieść nawet dobre scenariusze na wyższy poziom.
Robert Duvall zostanie zapamiętany jako aktor o wyjątkowej głębi, emocjonalnej sile i niezwykłej wszechstronności, który przez ponad siedemdziesiąt lat był obecny w najważniejszych momentach amerykańskiej kinematografii.
