NFL
Z ostatniej chwili❗️ Jest ważny komunikat premiera
Podczas środowego posiedzenia zespołu koordynacyjnego premier Donald Tusk wezwał Polaków do natychmiastowego zaniechania podróży w rejony objęte ryzykiem wojennym.
„Kto nie musi, niech nie leci” – oświadczył szef rządu.
Według oficjalnych komunikatów Kancelarii Premiera, mimo wielokrotnych ostrzeżeń dyplomatycznych, w regionie wciąż przebywają liczne grupy turystyczne.
💬 Premier @DonaldTusk ⤵️
Zwracam się do wszystkich jeszcze raz – kto nie musi, niech nie leci. pic.twitter.com/4angHP3E5R
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) March 4, 2026
Rozwiń
Szef rządu podkreślił, że warto mieć świadomość, iż ten, kto leci dzisiaj, jutro może oczekiwać pomocy państwa przy ewakuacji. Choć rząd nie może wprowadzić formalnego zakazu lotów, premier zaznaczył, że wszystko musi wynikać ze zdrowego rozsądku ludzi, zwłaszcza że sytuacja militarna w regionie jest dynamiczna i nieprzewidywalna.
Priorytetowa ewakuacja medyczna i wsparcie logistyczne
W celu zabezpieczenia powrotu Polaków do kraju władze uruchomiły zasoby lotnictwa rządowego oraz wojskowego. Pierwszeństwo w transporcie mają osoby wymagające natychmiastowej opieki lekarskiej.
Premier potwierdził, że w ciągu najbliższych kilkunastu godzin w Omanie wyląduje samolot ewakuacyjny, który zabierze pacjentów, w tym ciężko chorą Patrycję Harapolę.
„Jeśli samolot poleci po chorych, a będzie także miejsce dla zdrowych, ewakuujemy każdego, kto będzie potrzebował, w ramach możliwości” – zadeklarował Tusk.
Operacja odbywa się w skomplikowanych warunkach, gdyż wiele portów lotniczych w regionie funkcjonuje w trybie awaryjnym. Premier zaapelował do służb, by nigdy nie przekroczyły granicy, która naraziłaby pilotów i pasażerów na niepotrzebne, przesadne ryzyko.
Międzynarodowa skala kryzysu i współpraca wywiadowcza
Obecna sytuacja stanowi wyzwanie dla całej społeczności międzynarodowej, a skala potrzeb ewakuacyjnych jest bezprecedensowa. Według danych przedstawionych przez premiera, w strefie zagrożenia przebywa obecnie około 400 tysięcy obywateli Unii Europejskiej oraz ponad 10 tysięcy Amerykanów.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał najnowsze dane po wizycie w Waszyngtonie, gdzie omawiał szczegóły operacji militarnych. Jak wynika z relacji szefa MON, informacje wywiadowcze wskazywały na wysokie prawdopodobieństwo ataku, co pozwoliło na wcześniejsze przygotowanie planów kryzysowych.
Władysław Kosiniak-Kamysz | Wojciech Olkuśnik/East News
Polska akcja pomocowa jest obecnie oceniana jako jedna z najbardziej zaawansowanych logistycznie w regionie. Rząd utrzymuje stały kontakt z sojusznikami z NATO, co jest niezbędne do zapewnienia bezpiecznych korytarzy powietrznych dla maszyn ewakuacyjnych.
Systemy zgłoszeń i rekomendacje dla podróżnych
Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do wszystkich osób przebywających na Bliskim Wschodzie o niezwłoczną rejestrację w systemie Odyseusz. Dzięki tym zgłoszeniom służby konsularne mogą precyzyjnie określić lokalizację potrzebujących, co stanowi podstawę do planowania kolejnych operacji lotniczych.
Premier przypomniał, że resort wielokrotnie publikował nazwy państw zagrożonych, do których podróże są kategorycznie odradzane. Jednocześnie szef rządu poprosił o cierpliwość i zrozumienie dla procedur, które w warunkach wojennych podlegają silnej presji czasu. Szef rządu dodał, że kluczowa jest możliwość bezpiecznego lądowania, która obecnie jest w wielu miejscach ograniczona.
„Rozumiem, że ludzie mają czasami oczekiwania, których nie jesteśmy w stanie zrealizować, bo nie wyślemy w każde miejsce na świecie samolotu” – wyjaśnił Tusk,
