NFL
Z Gdańska napłynęła smutna wiadomość. W wieku 95 lat zmarł Jerzy Gebert. O śmierci wybitnego dziennikarza, wieloletniego redaktora naczelnego Radia Gdańsk i sprawozdawcy sportowego poinformowała rodzina. Odszedł człowiek wielu talentów. Był lekarzem reumatologiem, który miłość do medycyny dzielił z pasją do sportowego mikrofonu. 🟥 Link w komentarzu👇
Z Gdańska napłynęła smutna wiadomość. W wieku 95 lat zmarł Jerzy Gebert. O śmierci wybitnego dziennikarza, wieloletniego redaktora naczelnego Radia Gdańsk i sprawozdawcy sportowego poinformowała rodzina. Odszedł człowiek wielu talentów. Był lekarzem reumatologiem, który miłość do medycyny dzielił z pasją do sportowego mikrofonu.
Urodzony w 1930 r. na Wołyniu, Jerzy Gebert trafił do Gdańska w 1945 r. Jego niezwykła przygoda z radiem rozpoczęła się niemal przypadkiem, gdy był jeszcze studentem. Jak sam wspominał po latach w książce Bogdana Tuszyńskiego “Radio i Sport”: “Byłem po pierwszym roku medycyny, kiedy rozgłośnia gdańska zwróciła się do AZS o wytypowanie paru znających się na sporcie studentów do konkursu na redaktora sportowego. Chodziło o trzymiesięczne zastępstwo”.
Był sierpień 1950 r. Gebert, mimo braku doświadczenia, wygrał konkurs i — jak pisał — “nie mając jeszcze dwudziestu lat, zostałem najmłodszym redaktorem radiowym”. Choć pierwotnie miał pracować tylko trzy miesiące, z gdańską rozgłośnią związał się na ponad 40 lat (od 1 sierpnia 1950 do 1 lutego 1991), przechodząc drogę od reportera do redaktora naczelnego.
Między salą operacyjną a ringiem bokserskim
Gebert był unikalnym przykładem dziennikarza-specjalisty. W 1955 r. ukończył studia medyczne i przez ponad dwie dekady pracował jako lekarz, m.in. w gdańskim pogotowiu i przychodniach. Jednak to sport był jego żywiołem.
Szybko stał się ekspertem od boksu. To on relacjonował na ogólnopolskiej antenie sukcesy Zygmunta Chychły czy Janusza Gortata. Początki nie zawsze były łatwe. Swój pierwszy znaczący wywiad przeprowadził w 1951 roku z mistrzem Europy, wspomnianym Chychłą tuż po jego powrocie z Mediolanu. “Chychła był po prostu niezrozumiały — mówił twardą gwarą kaszubską z silnymi jeszcze naleciałościami niemieckimi. Ileż ja się przy nim napracowałem!” — wspominał Gebert.
W 1953 r., podczas bokserskich mistrzostw Europy w Warszawie, pracował jeszcze jako “terminator”, by uczyć się od starszych kolegów. Później sam stał się legendą, obsługując dziewięć razy z rzędu mistrzostwa Europy w boksie i relacjonując walki z trzech igrzysk olimpijskich: Monachium (1972), Montrealu (1976) oraz Moskwy (1980).
Jako jeden z nielicznych dziennikarzy posiadających rzadką w czasach cenzury umiejętność prowadzenia relacji “na żywo”, Gebert był delegowany do obsługi najważniejszych wydarzeń historycznych. To jego głos towarzyszył słuchaczom podczas wizyt Charles’a de Gaulle’a, Margaret Thatcher, Francois Mitteranda czy Barbary Bush w Gdańsku.
W latach 60. i 70. był stałym elementem krajobrazu Wyścigu Pokoju. W 1960 r. relacjonował zmagania kolarzy nawet z pokładu helikoptera, zastępując innego legendarnego sprawozdawcę, Bogdana Tuszyńskiego.
W samym Gdańsku zapisał się jako twórca kultowego “Studia Bałtyk” — pionierskiego programu łączącego informacje z muzyką. Był także pomysłodawcą Biegu Westerplatte (organizowanego od 1963 r.), który do dziś pozostaje najstarszym kontynuowanym biegiem ulicznym w Polsce.
Mimo sukcesów administracyjnych, funkcji zastępcy, a od 1981 roku redaktora naczelnego Radia Gdańsk, Gebert nigdy nie przestał czuć się przede wszystkim reporterem. W swoich wspomnieniach pisał z nutką goryczy o późniejszych latach: “Przykro mi tylko ogromnie, że ostatni kierownicy centralnej redakcji sportowej PR odesłali mnie już do lamusa i nie chcą korzystać z mojej wiedzy i doświadczeń. Cóż, takie jest życie”.
Gebert pozostawił po sobie bogatą spuściznę: 10 książek o sporcie, liczne słuchowiska radiowe i pokolenia wychowanych na jego relacjach słuchaczy. Za swoje zasługi został odznaczony m.in. Medalem Księcia Mściwoja II oraz Nagrodą Prezydenta Miasta Gdańska.
