Connect with us

NFL

Wyszło na jaw!

Published

on

Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz stworzyli jedną z najbardziej pamiętnych par edycji programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” – telewizyjnego show emitowanego przez Polsat. Ich współpraca na parkiecie szybko zdobyła sympatię widzów, a ich występy były regularnie wysoko oceniane przez jury.

Kaczorowska – tancerka i aktorka znana szerokiej publiczności m.in. z serialu „Klan” – powróciła do programu po kilku latach przerwy, w międzyczasie łącząc pracę artystyczną z życiem rodzinnym. W programie pełniła rolę trenera, partnerując Filipowi Gurłaczowi, aktorowi znanemu m.in. z serialu „Pierwsza miłość”. Para numer 8 trenowała wspólnie przez wiele tygodni, przygotowując różnorodne choreografie, w tym takie tańce jak kizomba, fokstrot, cha-cha-cha, tango argentino czy walc wiedeński.

Ich występy nie tylko imponowały techniką i wyrazem scenicznym, ale również przyciągały uwagę widzów swoją energią i emocjonalną głębią. Jeden z ich najbardziej efektownych tanecznych momentów – kizomba – zdobył maksymalne noty od jurorów i był szeroko komentowany w mediach.

W finale programu duet Kaczorowskiej i Gurłacza zajął drugie miejsce, tuż za Marią Jeleniewską i Jackiem Jeschke, co wywołało zarówno radość, jak i dyskusje wśród fanów show. Po emisji ostatniego odcinka para podziękowała publiczności oraz wszystkim, którzy wspierali ich taneczną podróż.

Ich udział w 16. edycji „Tańca z gwiazdami” okazał się nie tylko powrotem Kaczorowskiej na parkiet, ale też momentem, który przypomniał widzom o jej umiejętnościach i pasji do tańca, a także zaprezentował Filipa Gurłacza w zupełnie nowym, artystycznym świetle.

Agnieszka Kaczorowska, Filip Gurłacz, fot. KAPIF

Filip Gurłacz o Agnieszce Kaczorowskiej
Filip Gurłacz w rozmowie z viva.pl nie ukrywał rozczarowania tym, jak potoczyły się jego relacje z Agnieszką Kaczorowską po zakończeniu „Tańca z gwiazdami”. Choć w trakcie programu stanowili jeden z najbardziej zgranych duetów i byli postrzegani jako bliscy sobie także poza parkietem, dziś – jak sam przyznał – ich drogi wyraźnie się rozeszły.

Aktor otwarcie potwierdził, że kontakt, który jeszcze niedawno wydawał się naturalny i oczywisty, po prostu się urwał.

„Teraz nie mamy kontaktu” – powiedział krótko, nie próbując tego faktu w żaden sposób łagodzić czy tłumaczyć okolicznościami.

Zapytany wprost, dlaczego z tak intensywnej medialnej i prywatnej relacji nie pozostało nic, Gurłacz odpowiedział z wyczuwalną szczerością i nutą żalu.

„Tak chyba po prostu wypadło. Ja uwielbiam Agnieszkę, naprawdę ją bardzo polubiłem, my się bardzo zżyliśmy i tęsknię za nią. Ale takie chyba jest życie. Miałem kilka projektów takich już, w których złapałem jakąś bardzo dobrą i bliską relację z osobami, które potem, jak kończył się projekt, szły w swoją stronę. A ja szedłem w swoją” – wyznał.

Z jego słów przebija świadomość, że telewizyjne projekty – nawet te najbardziej intensywne emocjonalnie – rządzą się własnymi prawami. Bliskość budowana tygodniami prób, występów i wspólnych przeżyć często kończy się wraz z ostatnim odcinkiem. Gurłacz nie kryje jednak, że w tym przypadku rozstanie było dla niego trudniejsze niż zwykle. Przyznaje, że tę relację traktował wyjątkowo i do dziś odczuwa jej brak, choć jednocześnie zdaje się godzić z faktem, że nie wszystkie więzi da się utrzymać poza ramami wspólnego projektu.

To gorzkie, ale dojrzałe podsumowanie relacji, która dla widzów była jedną z najcieplej komentowanych w całej edycji programu.

W środę Tusk spotkał się Czarzastym. Wszystko po decyzji Karola Nawrockiego
Czytaj dalej

Czarzasty zareagował na decyzję Nawrockiego. Z ust Marszałka padły stanowcze słowa
Czytaj dalej
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz znowu mogą się spotkać
Kilka dni temu pojawiły się oficjalne informacje, które z pewnością ucieszą fanów Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza. Okazuje się, że para znów pojawi się na korytarzach Telewizji Polskiej – tym razem nie w roli aktorów serialowych, lecz prowadzących specjalny koncert walentynkowy.

„NEWS! Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz poprowadzą Tańczmy, jak nam miłość gra – walentynkowy koncert w TVP. Łapcie parę kadrów z prób tanecznych do koncertu! Kto zaśpiewa, a kto zatańczy? Wkrótce więcej informacji” – przekazano w oficjalnym komunikacie stacji i mediach społecznościowych.

To wyjątkowa okazja, by po raz kolejny zobaczyć Kaczorowską w bliskiej współpracy z kolegą po fachu. Dla wielu widzów duet z „Tańca z gwiazdami” był jedną z najbardziej pamiętnych par ostatnich edycji programu, a wspólne prowadzenie koncertu daje szansę na odbudowanie tej chemii w nowym, telewizyjnym wydaniu.

Choć wcześniej Gurłacz przyznał, że kontakt z Kaczorowską się urwał i dziś wspominają swoje relacje z lekkim żalem, najnowsze informacje sugerują, że w lutym ich drogi zawodowe znów się skrzyżują – tym razem w atmosferze wspólnej pracy na scenie i za kulisami TVP. Dla fanów może to oznaczać nie tylko dawkę nostalgii, ale też okazję do obserwowania, jak dawni partnerzy taneczni odnajdują się w nowym projekcie medialnym.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NFL33 minutes ago

Ludzie aż oczy przecierają ze zdumienia👇

NFL38 minutes ago

😶😶😶 Więcej ➡️

NFL41 minutes ago

Pilny alert RCB dotyczący warunków pogodowych. Trzeba być uważnym Czytaj więcej:

NFL49 minutes ago

Wyszło na jaw!

NFL52 minutes ago

Polska z większymi szansami na IO! ❤ Więcej ➡️

NFL57 minutes ago

❤️🤍 NO APPLAUSE. NO POLITICS. JUST MELANIA, TRUMP — AND A MOMENT THAT FELT REAL Last night, Melania Trump stepped forward and delivered a deeply personal tribute — not through spectacle or ceremony, but through carefully chosen words meant for one person alone. Donald Trump sat quietly nearby, listening. No grand staging. No political theater. Just a moment that felt unexpectedly human. There was no attempt to turn it into a headline-driven scene. No applause cues. No calculated drama. Instead, what unfolded carried something far more intimate — a reflection of partnership shaped by shared endurance, private conversations, and years spent standing together under relentless public attention. Read full: https://spotlightdaily.cafex.biz/blog/melania-trumps-quiet-words-to-donald-trump-revealed-a-side-of-their-partnership-rarely-seen-in-public2001 As Melania spoke, her voice calm and deliberate, Trump lowered his gaze. Not as a public figure defined by power or position. But as a man being acknowledged by the one person who has seen him when the rooms were empty — and chose to stay. Those present sensed it immediately. This didn’t feel like a statement for the public. It felt like a message. A quiet exchange of loyalty, recognition, and understanding between two people who have lived at the center of very loud worlds. For a brief moment, time seemed to slow. No campaigns. No titles. No debates. Just words spoken with intention — and a listener receiving them without interruption. “That wasn’t a speech,” one observer later noted. “That was respect. That was partnership. And that was Melania reminding Trump who he is to her — beyond everything else.” Full story in the comments 👇👇👇

NFL1 hour ago

“FATHER, THIS IS FOR YOU…” — INSIDE THE PRIVATE MOMENT WHEN BARRON TRUMP SPOKE, AND THE ROOM NEVER MOVED AGAIN

NFL1 hour ago

BREAKING:Princess Catherine and William proudly introduce their baby boy to the world: The first photos have everyone incredibly excited.

NFL1 hour ago

AFTER MELANIA’S DOCUMENTARY HIT $8 MILLION, THE TRUMPS DIDN’T CELEBRATE — THEY WENT STRAIGHT TO A HOSPITAL WHERE DJ DANIEL WAS FIGHTING TO BREATHE

NFL1 hour ago

Doradca Putina uderzył w Tuska. Poszło o aferę Epsteina Czytaj więcej:

NFL1 hour ago

Wyszło na jaw!

NFL2 hours ago

Wyszło na jaw!

Copyright © 2025 Myjoy247