Connect with us

NFL

Występy 25-latki w kolejnym sezonie stoją pod bardzo dużym znakiem zapytania… ➡

Published

on

Po biegu na 10 km Izabela Marcisz przyznała, że był to jej ostatni indywidualny start w karierze na igrzyskach. Występy w kolejnym sezonie stoją pod bardzo dużym znakiem zapytania. — Bywały już momenty, że czułam, że nie dam rady — mówiła zaledwie 25-letnia Polka.

Izabela Marcisz w biegu na 10 km łyżwą zajęła 40. miejsce. Jak sama przyznała, dziś to nie rezultat na mecie był dla niej najważniejszy. — Jest to dla mnie bardzo specjalny dzień i nie będę bardzo zwracać uwagi na wynik. Był to mój ostatni indywidualny bieg olimpijski w karierze, więc mimo wszystko jestem z siebie dumna. Wiem, jaką drogę przebyłam na te igrzyska. Nie było łatwo, ale cieszę się, że była ze mną na trasie rodzina. Ogrom ludzi, którzy dzisiaj i w ostatnich dniach mnie wspierali, zarażali pozytywną energią, mimo, że bardzo mi jej brakowało — mówiła.

Może nie poszło tak, jak wszyscy tego oczekiwali czy tak jak ja sobie to wyobrażałam w ostatnich czterech latach, ale wiem, że dałam z siebie 150 proc. i zrobiłam tu wszystko, co mogłam. Mogę powiedzieć sobie “dziękuję” — dodawała.
Marcisz wyznała, że zmagała się z tą decyzją przez trzy ostatnie lata. Podczas rozmowy nie dało się nie zauważyć, że była z pewnością jedną z najtrudniejszych w jej życiu. Nasza reprezentantka z trudem powstrzymywała łzy.
— Jest wiele powodów, ale jeszcze nie czas i miejsce, żeby o nich mówić. Czuję ulgę, bo kosztowało mnie to bardzo dużo energii, nerwów, stresu — dodała drżącym głosem.

Nasza biegaczka nie wie jeszcze, czy pojawi się na trasach w kolejnym sezonie. — Zastanawiam się jeszcze nad przyszłym rokiem. Jeżeli będę miała możliwości, pieniądze, to pomyślę o tym po sezonie. Na pewno to moje ostatnie igrzyska, więcej cieszę się, że mogę przeżywać je tutaj we Włoszech na tych pięknych trasach. Drugi raz jestem na tej imprezie jako reprezentantka kraju, Wojska Polskiego, któremu bardzo dziękuję za to wsparcie. Myślę, że bez nich w ogóle nie miałabym możliwości się na nie przygotować — usłyszeliśmy.

Te igrzyska mogę zadedykować mojej mamie, która zawsze mnie wspierała. Bywały już momenty, że czułam, że nie dam rady. Mama miała tyle nieprzespanych nocy, telefonów, przemierzonych kilometrów, żeby mnie wspierać, żebym się nie poddała, że to, że tu jestem, mogę zawdzięczać jej — zakończyła Marcisz.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247