NFL
Wszyscy przecierali oczy ze zdumienia 😱
Dzisiejsze sejmowe prace to kontynuacja bardzo intensywnego bloku głosowań, z których najważniejsze odbyło się minionego wieczoru. 11 marca Sejm ostatecznie uchwalił nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Wynik głosowania wyniósł precyzyjnie 230 głosów za, przy zaledwie 20 głosach sprzeciwu i 178 wstrzymujących się (wstrzymali się głównie parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości).
Nowe prawo wyposaża urzędników państwowych w radykalne narzędzia kontrolne. Inspektorzy otrzymali oficjalne uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych oraz kontraktów zawieranych w formule B2B w klasyczną umowę o pracę. Przewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, posłanka Katarzyna Ueberhan, dopilnowała wczoraj sprawnego rozpatrzenia poprawek, co pozwoliło na błyskawiczne przeprowadzenie trzeciego czytania projektu.
Zapisany w ustawie mechanizm nie pozbawia jednak przedsiębiorców prawa do obrony. Zgodnie z procedowaną treścią, pracodawcy będzie przysługiwała pełna droga odwoławcza. W pierwszym kroku sporną decyzję zweryfikuje okręgowy inspektor pracy, a docelowe orzeczenie w przypadku braku zgody wyda powszechny sąd pracy. Dziś rano ustawa powędrowała pod obrady wyższej izby parlamentu, gdzie jej analizą zajmuje się senacka Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.
Sejm, fot. East News
Niezrozumiały gest na mównicy
Na udostępnionym nagraniu można zauważyć, jak Anna Maria Żukowska, sprawująca funkcję przewodniczącej klubu parlamentarnego Lewicy, wykonuje dość zastanawiający ruch na mównicy. Posłanka w pewnym momencie wyciągnęła niezidentyfikowany przedmiot bezpośrednio z ust, po czym przez chwilę wnikliwie mu się przyglądała.
Nie posiadamy informacji, czy obiektem tym była resztka spożywanego wcześniej posiłku, element stomatologiczny, czy jakikolwiek inny detal.
Rozwiń
Nowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Szwagier aktorki przerwał milczenie
Czytaj dalej
Tłumy na granicy polsko-niemieckiej. Wiemy, co się dzieje
Czytaj dalej
Kontrowersyjne tezy i sprzeczność z wiedzą naukową
Anna Maria Żukowska regularnie staje się obiektem ostrej krytyki z powodu publicznego wygłaszania tez, które stoją w jawnej sprzeczności z nauką i są powszechnie piętnowane w debacie publicznej jako medyczne i biologiczne absurdy. Najbardziej znana sytuacja tego typu miała miejsce w marcu 2021 roku na antenie stacji TVP Info. W odpowiedzi na pytania redaktora Jacka Łęskiego, posłanka sformułowała następującą tezę:
– Zdarzają się takie sytuacje, że biologiczny, podkreślam, biologiczny mężczyzna rodzi dziecko.
Gdy zdumiony dziennikarz dopytywał, jakim cudem taki człowiek jest w stanie fizycznie unosić ciążę, parlamentarzystka skwitowała to krótko:
– Bo to jest osoba z macicą.
Za to konkretne stwierdzenie bloger naukowy Łukasz Sakowski przyznał jej pierwsze miejsce w internetowym plebiscycie Biologiczna Bzdura Roku. Z kolei podczas debaty o prawach reprodukcyjnych w marcu 2024 roku, zorganizowanej przez Roberta Mazurka na platformie Kanał Zero, posłanka twardo broniła szokującej narracji, argumentując, że z rozwijającego się płodu nie zawsze docelowo powstaje człowiek.
Tego typu tezy wywołują stanowczy sprzeciw organizacji takich jak Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka, które w swoich oświadczeniach wprost zarzucają polityczce tworzenie absurdalnych teorii bez jakiegokolwiek oparcia w twardych, weryfikowalnych danych empirycznych.
