NFL
Wstrząsający raport z sekcji zwłok Maradony. Oto co odkryto

Kilka tygodni temu rozpoczął się proces w sprawie śmierci Diego Maradony, w którym kilku członków zespołu medycznego sprawującego opiekę nad legendą piłki zostało oskarżonych o zabójstwo przez zaniedbanie. Teraz na jaw wyszedł raport z sekcji zwłok 60-latka. Ten podaje szokujące szczegóły.
Diego Maradona zmarł 25 listopada 2020 r. w wieku 60 lat. Mistrz świata z 1986 r. doznał zawału serca w wynajętym domu w Tigre, gdzie dochodził do siebie po ciężkiej operacji usunięcia skrzepu krwi z mózgu. Prokuratorzy uznali, że gdyby nie zaniedbania medyków, można by uniknąć śmierci legendy piłki.
Śledczy sprawę w 2021 r. zakwalifikowali jako zabójstwo z winy umyślnej, ponieważ uznali, że oskarżeni zdawali sobie sprawę z powagi stanu zdrowia Maradony i nie podjęli niezbędnych środków, aby go uratować. Teraz przedstawiono wyniki sekcji zwłok legendy piłki. Wykazuje ona, że Maradona zmagał się z wieloma schorzeniami i nie powinien być leczony w domu.
Wspomniany raport wskazuje, że Diego Maradona w chwili śmierci “miał uszkodzone płuca, wątrobę i serce”. Specjalista medycyny sądowej Alejandro Vega zauważył też “potworną narośl w jamie brzusznej”, co wskazuje, że legendarny piłkarz zmarł po długim okresie cierpienia spowodowanym przewlekłymi schorzeniami, które albo nie były leczone, albo leczono je powierzchownie, jak zaznacza gsp.ro.
“W wątrobie znajdowały się tłuszczowe zmiany, wskazujące na marskość wątroby” — powiedziała Silvana de Piero, jedna z patologów sądowych, biorących udział we wspomnianej sekcji zwłok.
Miał nienormalnie duże serce, które wykazywało objawy niedokrwienia, wątrobę z zaawansowaną marskością i nerki, które uległy długotrwałemu uszkodzeniu. Była też potworna narośl w jamie brzusznej” — zauważył z kolei Alejandro Vega.
Ta wiadomość wstrząsnęła rodziną Diego Maradony. “To dranie”
Według prawników oskarżenia Maradona zaczął cierpieć już ok. 12 godzin przed śmiercią. Stwierdzono, że w różnych narządach, przede wszystkim jamie brzusznej i płucach zebrało się 4,5 litra płynu, co wyjaśnia mocno wzdęty brzuch 60-latka na łożu śmierci.
