NFL
Wpis Lecha Sidora wywołał burzę w sieci. Komentator Eurosportu nawiązał do meczu Igi Świątek, co wzbudziło kontrowersje i emocje.
Szerokim echem w sieci odbija się wpis Lecha Sidora, komentatora Eurosportu na portalu X. Choć nie mówi on wprost, o co chodzi, kibice i internauci skojarzyli, że tematem najprawdopodobniej jest nocny mecz Igi Świątek z Eliną Switoliną. Ekspert wspomniał o “dzikiej satysfakcji”, co wywołało prawdziwą burzę. Skontaktowaliśmy się z nim, aby wyjaśnił znaczenie tych słów.
Człowiek, widząc takie obrazki, odczuwa pewien rodzaj dzikiej satysfakcji, ale z drugiej strony najzwyczajniej w świecie współczuje dziewczynie, bo wie, ile to wszystko kosztuje. Pytam się, parafrazując JJ: how many times? Ale co ja tam wiem, w nogach śpię przecież” — napisał Sidor.
To oczywiste nawiązanie do innego głośnego komentarza. W podcaście Lecha Sidora na kanale Trzeci Serwis w rozmowie z byłym trenerem tenisistki Arturem Szostaczką padły krytyczne względem Świątek zdania, na które ostro zareagował ojciec zawodniczki.
Co żeście obaj osiągnęli, prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G… wiesz jeden z drugim, w nogach śpisz” — napisał ojciec tenisistki.
Wpis Sidora spotkał się z wieloma komentarzami. Na jeden z nich postanowił odpowiedzieć.
Nigdy nie zrozumiem, jak można odczuwać »dziką satysfakcję« z czyjegoś dramatu. Pan kocha tenis, sport, sportowców?” — zapytał Zbigniew Hołdys.
Ja, w przeciwieństwie do Pana, nie jestem kibicem tenisa, kocham tenis, ale komentuję i obserwuję dyscyplinę przez pryzmat zawodowy. Ten, kto miał zrozumieć mój wpis, ten zrozumiał” — odpowiedział mu Sidor
Panie Lechu,niepotrzebna ta dzika satysfakcja. Nikomu to nie sprzyja” – napisała Anna Zofia Niezgodzka z Nowej Lewicy.
Skontaktowaliśmy się z Lechem Sidorem w tej sprawie, aby rozjaśnił nam znaczenie użytego przez niego zwrotu “dzika satysfakcja”, ale odmówił komentarza.
