NFL
Wisła Kraków podejmuje odważne kroki przeciwko Śląskowi Wrocław. Czy to początek rewolucji w polskiej piłce?
Jarosław Królewski nawet nie ukrywa, że ma dość Śląska Wrocław. A dokładniej tego, w jaki sposób finansowany jest klub. Okazuje się, że przelewy z miasta mogą stanowić źródło ogromnych kłopotów, bo w świetle europejskich przepisów jest to nielegalna pomoc. Wisła skieruje sprawę do Komisji Europejskiej i zachęca do tego, by do akcji przyłączały się kolejne kluby. Są już nawet chętni.
Tydzień temu media zaczęły zajmować się sprawą niezgodnego z europejskim prawem wsparcia części polskich klubów przez samorządy. Wśród nich jest Śląsk, którego nie udało się sprzedać żadnemu z chętnych biznesmenów. WKS wciąż mocno wspierany jest przez miasto Wrocław i to może okazać się zaraz olbrzymim problemem.
Sprawę opisuje Weszło. “Wisła Kraków jako konkurent rynkowy złoży formalną skargę na Śląsk Wrocław do Komisji Europejskiej ws. przyjęcia bezprawnej pomocy od samorządu (30 mln zł w samym 2026 r. i ponad 200 mln zł przez ostatnie dziesięć lat). Śląsk może znaleźć się w GIGANTYCZNYCH opałach” — podaje Jakub Białek.
Według doktora prawa Bartłomieja Gawreckiego, pomoc, jaką WKS otrzymuje od miasta, jest w świetle europejskich przepisów nielegalna. Polskie kluby nie są karane tylko dlatego, że Komisja Europejska nie wszczyna wobec nich postępowań” — dodaje.
Co dokładnie chce zrobić Królewski? Zaczął od mocnych zapowiedzi. “Oczywiście zachęcam inne kluby prywatne kluby do wsparcia inicjatywy. Nadszedł czas porządków” — pisał prezes Wisły.
W końcu przeszedł do konkretów i w sobotę ujawnił swój plan. “Jeszcze w ten weekend uruchomimy dedykowaną stronę, która w sposób transparentny i uporządkowany podsumuje nasze postulaty oraz będzie na bieżąco dokumentować postęp prac nad wnioskiem kierowanym do komisji. Zależy nam na stałej aktualizacji informacji, tak aby każdy zainteresowany mógł śledzić proces w czasie rzeczywistym i w oparciu o fakty” — ujawnia.
Równolegle otworzymy możliwość przystąpienia do inicjatywy dla mniejszych klubów – często tworzonych i prowadzonych z autentycznej pasji, przy bardzo ograniczonych budżetach, które mimo skromnych środków konsekwentnie finansują szkolenie i rozwój trenerów – to one powinny być beneficjentami publicznych programów. Wierzymy, że środowisko sportowe powinno premiować odpowiedzialne, kompetentne zarządzanie oraz realne inwestycje w rozwój zawodników, zamiast utrwalać mechanizmy, które nie przynoszą trwałej wartości ani lokalnym społecznościom, ani całemu systemowi” — dodaje w kontekście innych klubów z Polski.
Królewski jest już po rozmowie z Wojciechem Kwietniem, który chce się włączyć do pozwu zbiorowego. Biznesmen od kilku lat finansuje nowego giganta w polskiej piłce Wieczystą Kraków.
Wszystko wskazuje na to, że sprawa jest poważna, a aktualizacje postępów działań Komisji Europejskiej i Królewskiego będą rozgrzewać środowisko polskiej piłki jeszcze przez wiele tygodni.
Warto zaznaczyć, że wcześniej Śląsk Wrocław ogłosił, że nie wpuści kibiców Wisły na hit na zapleczu Ekstraklasy. Biała Gwiazda od razu postanowiła działać. Klub wydał już oficjalne oświadczenie, w którym przedstawia konkretne żądania.
