NFL
Wielki wieniec od córek i męża na pogrzebie Dykiel. Napis na szarfie odbiera mowę Czytaj więcej: —
Pożegnanie Bożeny Dykiel, gwiazdy takich produkcji jak „Znachor” czy „Ziemia obiecana”, odbyło się w podniosłej atmosferze na warszawskich Powązkach. Choć aktorka do ostatnich lat życia angażowała się w pracę na planie serialu „Na Wspólnej”, wiadomość o jej śmierci w wieku 77 lat była dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem.
Mimo smutku, uroczystość miała niezwykle barwny charakter, co miało odzwierciedlać radosną osobowość zmarłej. Przy urnie z prochami ustawiono jej uśmiechnięte zdjęcie z polnymi kwiatami, a świątynię wypełniły kolorowe wieńce od przyjaciół z show-biznesu. Rodzina prosiła o datki na Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach, jednak sama zdecydowała się na jeden, wyjątkowy akcent florystyczny, który stał się symbolem ich wielkiej straty i niegasnącej miłości do wybitnej artystki.
Symboliczny wieniec i wzruszający napis na szarfie
Największe emocje wzbudziło dzieło sztuki florystycznej przygotowane przez męża i córki artystki. Ten gigantyczny wieniec z kolorowych kwiatów wyróżniał się na tle innych kompozycji swoją formą i starannością wykonania. Centralnym elementem była biała szarfa, na której złotymi literami wypisano: “Ukochanej Żonie, Mamie i Babci”, oraz wypisano najbliższych członków rodziny, którzy pogrążyli się w żałobie.
Wybór barwnych roślin zamiast klasycznych, ciemnych wiązanek był świadomą decyzją rodziny, która chciała w ten sposób uczcić promienną naturę zmarłej. Szarfa ta stała się najbardziej osobistym świadectwem więzi, która łączyła aktorkę z rodziną.
-/Kapif
Zaginął 9-letni chłopiec. Matka poszukiwana listem gończym. Pilny apel policji
Czytaj dalej
Tego na działce już nie postawisz. Od 2026 roku stanie się nielegalny
Czytaj dalej
Państwowy charakter ceremonii i wieńce od dygnitarzy
Z uwagi na wybitne zasługi aktorki dla polskiej kultury, pogrzeb miał charakter państwowy, co podkreśliły oficjalne delegacje. Wśród morza kwiatów widoczny był ogromny wieniec z czerwonych i białych goździków, który ofiarował prezydent Karol Nawrocki. Ten oficjalny gest dopełnił obrazu pożegnania gwiazdy, którą wspominano nie tylko przez pryzmat rodzimych sukcesów, ale i rzekomych ról w zagranicznych hitach.
-/Kapif
Świątynia powoli zapełniała się kolejnymi kolorowymi wieńcami od przyjaciół, którzy zgodnie z wolą bliskich starali się, by to wydarzenie nie było wyłącznie „czarnym dniem”. Każdy element dekoracji, od polnych bukietów po oficjalne wiązanki, podkreślał wielowymiarowość postaci Bożeny Dykiel, która na zawsze pozostanie w pamięci widzów jako osoba pełna energii, ciepła i niespożytych sił witalnych.
