NFL
Wiadomo, co dalej z Tomaszem Adamkiem w FAME. Mateusz Borek ogłasza decyzję

Mateusz Borek w ostatnim czasie wypowiedział się na temat przyszłości Tomasza Adamka. Menadżer boksera na łamach dziennika “Super Express” poinformował o końcu współpracy z FAME MMA. — Tomek nie chce się w takie rzeczy bawić — zdradził popularny dziennikarz sportowy. Niewykluczone jednak, że jeszcze zobaczymy pojedynek z jego udziałem.
Tomasz Adamek w FAME MMA stoczył dwie walki. W pierwszym starciu podejmował Patryka “Bandure” Bandurskiego a w trakcie gali na stadionie narodowym krzyżował rękawice bokserskie z Kasjuszem “Don Kasjo” Życińskim. Obydwa pojedynki wygrał po jednogłośnych decyzjach sędziowskich.
Mateusz Borek wziął udział w rozmowie z dziennikiem “Super Express” gdzie zdradził, że kontrakt Tomasza Adamka z federacją FAME MMA wygasł i nic nie wskazuje na to, że ujrzymy go jeszcze w jej szeregach.
Po pierwsze FAME teraz płaci już zdecydowanie mniej, bo ktoś zaczął racjonalnie przeglądać kosztorysy i gaże zawodników za walki, a po drugie ja nie mam w ogóle o to pretensji, bo podpisaliśmy kontrakt na dwie walki. […] My wiedzieliśmy, że ponieważ Adamek kosztuje bardzo dużo to będzie bardzo trudno znaleźć kolejną walkę na tych zasadach. W zasadzie co miał Fame z Adamka wycisnąć, to wycisnął, co miał wykorzystać nazwisko, to wykorzystał — powiedział Mateusz Borek.
Menadżer boksera zaznaczył również, że nie interesują ich typowo freak fightowe starcia. Mistrz widzi siebie jedynie w formule bokserkiej a na rynku nie ma zbyt wielu organizacji, które mogłyby sobie pozwolić na angaż Tomasza Adamka.
Dzisiaj to tak naprawdę trzeba by znaleźć formułę pewnie inną niż boks, niekoniecznie duże rękawice, może wymysły jak w przypadku planów na “Pudziana”, czyli dwóch na jednego. A Tomek nie chce się w takie rzeczy bawić, nie chce się wywracać, nie chce się kopać. Ja też mam pewne ograniczenia, siadając do stołu z poszczególnymi podmiotami, bo cały czas mówimy o facecie, który za chwilę będzie miał 49 lat i chce się bić tylko na duże rękawice — dodał popularny dziennikarz sportowy.
Mateusz Borek zdradził jednak, że to nie koniec kariery boksera i istnieją plany jego powrotu do ringu. — Są dwie koncepcje — albo duży event jesienią w Polsce, albo coś pewnie mniejszego, sentymentalnego w Prudential Center — powiedział.
