NFL
W starciu ze swoją rodaczką ani przez moment nie pokazała, że broni tytułu ➡
Miał być wielki hit, a wyszedł mecz, który dał nam być może najgorsze zagranie tegorocznego Australian Open. Aż trudno uwierzyć, jak bardzo obrończyni tytułu chybiła. Natychmiast spojrzała ku niebu, wzniosła ręce. To trzeba zobaczyć. Madison Keys w starciu z Jessicą Pegulą nie wychodziło kompletnie nic! Zobacz wideo, o którym już jest głośno.
Sen o obronie tytułu pękł jak bańka mydlana już na etapie czwartej rundy. Madison Keys, która w poprzedniej edycji pisała niesamowitą historię, eliminując w półfinale Igę Świątek, a w finale znajdując sposób na dwukrotną triumfatorkę Arynę Sabalenkę, tym razem odpadła znacznie wcześniej. W poniedziałek naprzeciw niej stanęła przyjaciółka, Jessica Pegula, która błyskawicznie i boleśnie pozbawiła ją złudzeń co do tego, kto w tym momencie jest w lepszej formie.
Pegula od pierwszej piłki narzuciła bardzo wysokie tempo. Zarówno serwisem, jak i returnem potrafiła “ruszyć” rywalkę, która nie jest najlepiej biegającą po korcie tenisistką z czołówki. Pegula przeciwnie, była jak ściana, z niesamowitą regularnością odbijając potężne “bomby” posyłane przez rywalkę.
Najlepszym obrazem meczu będzie poniższa akcja. “Najgorszy smecz w tegorocznym Australian Open? Madison Keys całkowicie chybia kort, uderzając piłkę górnym brzegiem rakiety [w meczu] z Jessicą Pegulą” – czytamy na profilu edgeAI na portalu X.
Zapowiadany jako wielki hit pojedynek szybko zamienił się w dość jednostronne widowisko. Scenariusz obu setów był bliźniaczo podobny.
Pegula przełamywała jako pierwsza, błyskawicznie odskakując na wysokie prowadzenie 4:1. I choć Keys próbowała zrywów, odrabiając część strat (dochodząc na 3:4 w pierwszym secie i 2:4 w drugim), to Pegula za każdym błyskawicznie odpowiadała kolejnym przełamaniem, kontrolując sytuację w końcówkach setów.
Szósta tenisistka rankingu WTA w ćwierćfinale turnieju zmierzy się ze swoją rodaczka Amandą Anisimovą.
